Witold Marek Opublikowano 19 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2006 szpula kolczastej nici przewleczonej przez życie. któraś dymiąca gwiazda raptem puści ją w ruch. pękaty wielbłąd utkwi w uchu-nieubłaganiu. oblubieńca rozciagną na rozstaju dróg. wieczność ślepa i gęsta tlić się będzie jak hiob. i którędy po puentę, przez karę? przez śmierć? póki co, imiona bólu noszą jak kwiat za uchem.
Roman Bezet Opublikowano 19 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2006 Porusza coś we mnie, ale przez 'zacinanie się' drażni. Chyba Ci to chodziło po głowie, Autorze, nieprawdaż? ;) pzdr. b
Witold Marek Opublikowano 20 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zaciął się też i we mnie, już dawno. I uparł: Chcę go napisać "skończenie", a coś tu odstaje, jak widzisz. Więc coś znów podmienię, wrzucę na górę i przyjdę po Wielkm Mrozie, może będą i sugestie :)
kalina kowalska Opublikowano 20 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2006 Pointa jak najbardziej, a i owszem:) tylko ten rusycyzm "póki co" razi pozdrawiam PS. tli się jak hiob - bardzo na tak
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się