Julia Zakochana Opublikowano 16 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2006 jej okno to czarno-biały telewizor świszczący chłód wślizguje się do domu nawet latem pokrzywy kwitną w ogródku szarawo zamiast uśmiechu listonosza widzi rozmazaną smugę czarnej akwareli w lustrze pobłyskują bielutkie włosy śnieg zza drewnianych drzwi podpełza pod spódnicę grzebieniem rozdzielając rzadziutkie kosmyki czekapewnego dnia Michał na pewno wróci
jasiu zły Opublikowano 16 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2006 No Michał wrócił (tadam!), ale chyba właśnie poczuł ochote na kolejną długą podróż.
Julia Zakochana Opublikowano 16 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2006 tzn, że nie chce zostać przy staruszce, bo mu się atmosfera wiersza nie podoba... :/? aha... wiersz odnosi się do "Cudzoziemki" (zapomniałam dodać)
stanislawa zak Opublikowano 16 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2006 pod spódnicą rzadziutkie kosmyki?
Stanisław Kamykowski Opublikowano 16 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2006 tytuł nasunął mi na myśl "cudzioziemkę" jak widać słusznie, ale może też dlatego nie podoba mi się klimat tego utworu, to taki mój mały subiektywizm
Tali Maciej Opublikowano 17 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2006 a ja pamiętam z warsztatu, utwór się podobał, rozczarowywała tylko końcówka ale klimat jest niezły więc plusuję
jasiu zły Opublikowano 17 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Trzeba było nie dodawać. Ktoś mi ją streszczał dla własnej sadystycznej przyjemności średnio raz w tygodniu.
Julia Zakochana Opublikowano 17 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie jest napisane, że pod spódnicą rzdziutkie kosmyki... to następna strofa :) ale może to by coś dało (żeby się tak nie kojarzyło) jej okno to czarno-biały telewizor świszczący chłód wślizguje się do domu nawet latem pokrzywy kwitną w ogródku szarawo zamiast uśmiechu listonosza widzi rozmazaną smugę czarnej akwareli śnieg zza drewnianych drzwi podpełza pod spódnicę w lustrze pobłyskują bielutkie włosy grzebieniem rozdzielając rzadziutkie kosmyki czekapewnego dnia Michał na pewno wróci
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się