Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zaprasza negliżem niewinnym
strzela fontanną bąbelków
obiecankami uśmiechem
od zaraz szczerzy ząbkami

kiedy zrzucając karteczki
przygniecie z czasem do ziemi
poda ostatnie momenty
przy których wypieści grzechami

na koniec oblecze w smokingi
odświętne słowiska wygłosi
kłamstwami ozdobi uczynki
osadzi w pamięci bezkresie

Opublikowano

Potępiam za tytuł!!! (dyć nie gęsi... ;P).
I za (tramtatram!) patetyczne zakończenie.
Uczynki w bezkresie - czy może być coś mniej apetyczmego?
Reszta - jest milczeniem (czyli strawię - nawet do końca nie rozumiejąc ;)
pzdr. b

Opublikowano

Wiadomo,że los daje nam bilet w jedną stronę, ale po co po angielsku? I od bobaska po bezkres...Ale zaproponowana wierszowana droga jest jakoś niezrozumiała..? co to znaczy :"poda czerwone monety po których wypiesci biczami"?Czy to jakieś wtajemniczenie? Nie trafiające do czytelnika zupełnie... czy wcześniej strzelanie "fontanną bąbelków"? Pokrętne i nazbyt zakamuflowane. Pozdrawiam.

Opublikowano

Nadal więc nie rozumiem. Myśli pan o niedzielach, a pisze o czerwonych monetach, mysli pan o poniedziałku, a pisze pan o biczach? Jakie tu przełożenie? Czy nie za bardzo powymyślane? To nie są żadne przenośnie, bo nie mają korzeni w podmiocie,do którego się pan odwołuje! I jak tu zgadnąć,że czerwona moneta to niedziela, a może to jaka tarcza słoneczna....

Opublikowano

Ależ panie Stefanie! Moment czy moneta, ani tak , ani siak nie przekłada się na niedzielę. Nie chce pan pojąć sedna mojej rady, ale to juz pańska sprawa, bo i wiersz jest pana.Wdzięczny bedę za krytyczne uwagi pod moimi tekstami. Pozdrawiam.

Opublikowano

Przy pierwszym czytaniu również zobaczyłam "czerwone monety" i aż się wystraszyłam, że bobas dostał wysypki, wietrznej ospy, albo co...
Po zapoznaniu z komentarzami - chyba wszystko jasne.

Z sylwestrowymi życzeniami błyskotek i bąbelków (których, niestety, nie widzę w tym wierszu)
Fanaberka

Opublikowano

Jesli dobrze zrozumiałam, to w pierwszej zwrotce mowa jest o nowym roku i szampanie, w drugiej jest o kalendarzu, zrywaniu kartek i hmmm... trudnych poniedziałkach? :P Ostatnia zwrotka dla mnie ukazuje obłudę świetowania Nowego Roku, wszyscy dobrze życzą, udają zabawnych i odświętnych, a od drugiego i tak... eh... to samo... ;)
Mnie sie podoba :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • SZANTY:     Szkwał, łajba się kołysze Świst Neptuna w uszach słyszę Ster na lewo – kapitan krzyczy Majtek trzęsie się i ryczy   Szczury lądowe co z nami płyną Trzęsą się i wyją   W dali okręt i piraci Patrzę w twarze braci Ci drą się na te szczury Szable, i z krzykiem – do góry   Statkiem buja i kołyszę Przerażony wyję, dyszę   Huki armat, ogień płonie Statek buja, prawie tonie   Piraci w burtę już stukają I nasz statek napadają Dwie piratki – panny dwie Piękne jak we śnie   Dwie piękne, groźne i gotowe Obie złotogłowe Na statek nasz jak w szale A tu sztorm i dzikie fale Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż   Pierwsza – legenda, i pies u boku Już gotowa jest do skoku Abordaż lada chwila Statek nasz ich okręt mija   Druga cicha lecz groźniejsza Nawet fala od niej mniejsza Zginąć cięciem ostrza jej To zaśpiewać hejże-hej   Już krew bucha i bucha Z rozdartego szablą brzucha   Dwie piękne, groźne i gotowe Obie złotogłowe Na statek nasz jak w szale A tu sztorm i dzikie fale Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż   Litości wielkie fale Ach, litości dwie dziewczyny w szale Myśmy zwykli marynarze Jak z obrazka nasze twarze   Szczury lądowe bierzcie Wierzcie nam, ach, wierzcie My za morzem, my za wami Dość nam przygód ze sztormami Wy – piękne, mądre Darujcie – do tawerny i na flądrę   Dwie piękne, groźne i gotowe Obie złotogłowe Na statek nasz jak w szale A tu sztorm i dzikie fale Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Szukanie odpowiedzi gdzieś na zewnątrz, w wiośnie, która jest czasem przemian - czy na pewno już czas...   Rozchyliły się dzisiaj chmury, jak gdyby wiedziały, że to pora... ale czy to także twoja pogoda?
    • pytała się pani pewnego doktora czy lepiej dać z rana czy lepiej z wieczora ? z wieczora dobrze dać by się dobrze spało a z  rana poprawić  by się pamietało...   Astat. Wanad. German. galaktyka  zakrzywia czasoprzestrzeń jak wafelek w rurce z kremem czy kremowa rewolucja zwycięży ?   to dla ciebie.... ...towarzysz Lenin czuwał  bezsennie w Smolnym ażebyś  nie był głodny i żebyś  buty nosił !!! nech się święci 1 maja....  Gucio Tekla i i pszczółka Maja !
    • Gram na fortepianie  Dla was drogie panie!   Zanim poczujemy Ostatni podmuch    Wiatru na skórze   I zanim uderzy nas  Ta wielka fala ciepła    Gram na fortepianie  Dla was drogie panie! 
    • Aga, senne domeny Nemo denne - saga.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...