Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Filozofia ......................... 20.XI.1999


Zakochałam się! Czy aby na pewno?!
Tak! Zgodnie z Twoim bije serce moje,
A w moich myślach drzemie tylko jedno:
By jak najczęściej widzieć oczy Twoje.
I uczyć mi się nagle odechciewa,
I znika moja anielska cierpliwość
I ciągle swe dziwne humory miewam.
Więc może tak właśnie wygląda miłość.

Kocham twe dłonie, zimą tak gorące,
Wrażliwy uśmiech, anioła spojrzenie.
Kocham te oczy ufnością płonące,
Blask twoich źrenic – wieczności westchnienie,
Trudny charakter tak inny od wszystkich
I miękkość głosu w beztroskim wspomnieniu,
Dotyk twych dłoni, tak bardzo mi bliskich,
Zapach pożądania w ciała pragnieniu.

Zakochałam się! W Twoich oczu radości,
W tych krótkich przerwach spędzonych we dwoje,
W dzikości ruchów bez cienia skromności,
Które – choć śmieszne, to piękne – bo Twoje
Widziałam Twą twarz codziennie gdy śniłam,
Błękitem swych oczu moc we mnie tchnąłeś.
Zakochałam się! Chyba głupia byłam!
Cóż! Ty się do mnie tylko uśmiechnąłeś...


Opublikowano

trafne spostrzezenie,Nie pomyslalam o tym biggrin.gif

Dziekuje Eryku

No dobra, przyznaje sie.Nie tylko sie usmiechnal.Tez trzymal za reke.I dlonie byly gorace.Jak wy - faceci to robicie?

Opublikowano

Hi Dormo! nie rozumiem tytulu? czy ma to oznaczac filozofie milosci?
"z dzikosci ruchow bez cienia skromnosci"
"wrazliwy usmiech,aniola spojrzenie"
ciekawa kombinacja,nie dziwie sie ze sie zakochalas?! (((:
bardzo ladny wiersz,chociaz dlugi to nie nudzi.
M+A

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tytul ma wymiar osobisty..Dotyczy osoby o ktora chodzi podmiotowi lirycz...W szkole mowiono na niego :Filozof" bo byl takim filozofem wlasnie..Stad tytul..Dziewczyna Filozofa- filozofia:)..tak mi sie skojarzylo:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Nata_Kruk świetne, uśmiechnęłam się pod koniec :⁠^⁠)
    • Czasem wezmę wiadomości na ruszt i prześledzę tok wydarzeń   wojny i kataklizmy pójdą w ruch i założą kaganiec na ziemię   tragedia oślepi mnie nie zrozumiem czemu tak źle   na drodze znów niespokojnie piję wino gniewu czemu tak nierozsądnie   prawica łamie zasady jeśli jakaś istnieje wybiorę siatkę tajemnic spisek węszę.  
    • Czerwony promyk świtu — jeszcze płaski zapodział się w krągłości ust gorących. Przy brzegu żółwie jak jaskry. Pootwierały ptaszęta gardła blade. Krople dzwonią za                                   wodospadem.
    • @Alicja_Wysocka Spoko, nic się nie stało, niektórym polityka za bardzo weszła w krwiobieg i nie widzą życia poza nią @bronmus45 A czy ja wspomniałem gdzieś Kaczyńskiego czy Tuska. Proszę zostawić swoje projekcje  gdzieś z boku. Skoro Młynarski nie chciał tego publikować, to Pan też nie powinien. A po drugie złamał Pan prawa autorskie, bo na publikację jakiegokolwiek utworu Wojciecha Młynarskiego potrzebna jest zgoda właścicieli praw autorskich, czyli prawdopodobnie rodziny.
    • Kolejny utwór z serii "Echo":     Wrzaski – słychać wiry, głosy Szczęk siekier, toporów, mieczy Z prawej, lewej śmierci ciosy I ból ludzki – człowieczy   Siekają ciała, wyblakła nadzieja Tylko krew i ścięte głowy W oczach upiornych cieni zawieja Tnie świat na dwie połowy   I sen, i prawda gdzieś pomiędzy W ferworze wzrok mętnieje I trwoga, i rozpacz, mrok nędzy Miesza się, pęcznieje   W krwi zwłoki – przeżyte Na zbrojach krwawe znaki Ciała pocięte, mgłą nakryte I ulga, bo ból znikł wszelaki   A tam dwóch krzyczy, śpiewa Wśród obłąkanych rycerzy Swym krzykiem żywych zagrzewa Bez modlitw, pacierzy   Ze śpiewem tną i walczą Mieczami i krwią świeżą Obecność swoją znaczą Pod stopami trupy leżą   Nikt nie wie skąd siłę I skąd biorą natchnienie A w środku krew przez żyłę Czerwonym strumieniem   Lecz buch i buch, i po chwili W błoto ciężkimi kroplami Martwi – ci co żyli W żyle krew nie strumieniami   Lecz martwą, zastygłą rzeką Co nurt swój wstrzymała I upiór pod powieką I śmierć uparta – wytrwała
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...