Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

chowam się za drzwiami i naśladuję kukułkę. czasem
wchodzisz pod stół i bawimy się w chowanego. udajemy
przez ażurowe oczka nic a nic nie widać. zabawa

łuk należy do twego wnuka. obiecaj że wrócisz
pozostanę żywy jak drzewo wokół którego toczy się świat
wspieraj mnie dopóki nie wypełnię przeznaczenia

nieście mnie chmury nieście ptacy. pod stopami niebo
nad głową niebo. jutro odbiorę wszystko co do mnie należy
a głos myśli płynie dalej dalej...

nie boję się dopóki jesteś przy mnie. nic nie jest piękniejsze
niż własny świat który jest w zasięgu ręki
księżniczki nie tarzają się w łajnie. ujeżdżają lwy

popijają nasienie winem. spadają z konia
na kruchej jak lód przezroczystej skórze wytryska czerwień
za wcześnie na zachwyt i ból

ciało obsypane złotym pyłem. hasło-odzew: byle się udało
dary: potrawy i ryż w bezcennych naczyniach z brązu
jadeitowa zbroja połączona złotą nicią a w środku popiół i pył

na nic zda się złote runo. ani koh i noor - królewskie ozdoby
czas czyni wszystkich równymi. tak niewiele potrzeba
by nakarmić odziać zdjąć ze ścian złocone ramy

z rąk do rąk. doktryny dogmaty. głębsze poznanie
zwiększa ufność. dziel i rządź. nosisz białą szatę
zbawiciela. kto napnie łuk - w nagrodę - hurysa

Opublikowano

"Ej Piotr, ej Piotr straszny z Ciebie łotr..." ;-))

Spojrzyj przychylniejszym wzrokiem
na te dwa całkiem dobre wiersze;
są wart dużo więcej.

pozdrawiam
:-))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...