Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Konkurs na kryminał rozstrzygnięty

Konkurs na współczesną polską powieść kryminalną, ogłoszony w sierpniu 2005 roku, został rozstrzygnięty. Spotkał się z ogromnym zainteresowaniem, o czym świadczyła liczba zgłoszonych prac - w przewidzianym regulaminem terminie napłynęło ich 47.

Organizatorzy - Przedsiębiorstwo Wydawnicze Rzeczpospolita SA i redakcja magazynu "Detektyw" - ustalili termin nadsyłania prac do 15 października 2005 roku (decydowała data stempla pocztowego).

Lektura prac spełniających wymogi regulaminu, a także ich wnikliwa ocena należały do jury powołanego przez organizatorów. 6 grudnia jury konkursu obradowało w składzie: przewodniczący - red. Adam Kościelniak (red. nacz. magazynu "Detektyw"), sekretarz - red. Joanna Czarkowska (PWRSA), red. Andrzej Karczewski (wyd. MOST), red. Bogumił Paszkiewicz (PWRSA), red. Piotr Rachtan (PWRSA). W posiedzeniu, z powodu wyjazdu zagranicznego, nie mógł uczestniczyć członek jury, reż. Juliusz Machulski (Studio Filmowe ZEBRA).

Po wyczerpującej dyskusji jury postanowiło: nie przyznać nagrody I stopnia, przyznać dwie równorzędne nagrody II stopnia po 7 500 zł, które otrzymują: Tomasz Klarecki i Iza Smolarek(godło Wilk) za "Kontrakt" oraz Marian Piotr Rawinis (godło Jan Magiera) za "Martwą naturę z księżycem".

Jury przyznało także dwie równorzędne nagrody III stopnia po 5 000 zł, które otrzymują: Jolanta Spis (godło Cherubinek) za "Miłość i spadek" oraz Urszula Bendkowska (godło Niedźwiedź) za "Spadek z duchami", a także trzy wyróżnienia po 2 tys. zł, które otrzymują: Monika Potocka (godło Taxi) za pracę zatytułowaną "Taxi", Izabela Szylko (godło Jerry Adamiec) za "Madonnę z hiacyntem" oraz Bartosz Lech Grykowski (godło Konossos) za "Dziesięć lat później".

Uroczyste wręczenie nagród odbędzie się w styczniu. (źródło: PWRSA)

pees
że się tak bezczelnie chwalę ;))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • "Gortatów dom wakacji" - 2 Był tam wielki warzywniak i sad owocowy, drzewa czereśni i zagajnik malinowy. Były pszczoły w ulach, które sadu pilnowały, do malin i czereśni nas nie dopuszczały. Czasami smród z wysypiska tam przywędrował, bo miejski śmietnik Kluczborka tam się znajdował. Zasypywali nim glinianki cegielniane, przez cegielnię dla gliny koparką kopane. W poniemieckiej cegielni ludzie pracowali, czerwoną cegłę w dużych piecach wypalali. Cegielnia była między śmietnikiem a domem, w czasie jej pracy omijałem ją slalomem. Wujek Tadek psa miał, na imię dał mu Michol, owczarek górski, mądry, przeuroczy pychol. Pierwszego roku młody był, gdy się pojawił, ze mną, małym chłopcem, jak z bratem się bawił. Bardzo już wydoroślał roku następnego, widoczne to było z jego wzroku mądrego. Wspaniały był, chodził ze mną i mnie pilnował, to właśnie on nade mną opiekę sprawował. Wujek karabin, wiatrówkę na śruty posiadał. „Idźcie polować zimową porą” – powiadał. I szliśmy z Micholem zabijać szczury i ptaki, na śmietnik, na cegielnię – dwa małe nieboraki. Na cegielnię tylko w porach popołudniowych, gdy ludzi już nie było w barakach cegłowych. I strzelałem do wróbli, i je zabijałem, a Michol je zjadał, a ja to oglądałem. Już wtedy pamiętam, dumny z tego nie byłem, ale wujek to chwalił, więc z niesmakiem to robiłem, żeby wujek traktował mnie jak dorosłego – jak swojego siostrzeńca najukochańszego. Dziwne były to czasy świata ówczesnego, widziane oczętami chłopczyka małego. Żeby wnioski wyciągnąć, lat potrzeba było, by wiedzieć, co dobrze, a co źle się robiło.          -cdn.   Leszek Piotr Laskowski.   
    • Ty o niej zapomniałeś, o jej błękitnych oczach. Powoli zabierasz uśmiech, sprawiając, że usycha jak kwiat.   Wytykasz jej zazdrość za każdym razem, gdy patrzysz chciwie na inną.   Dobrze, że jest silna, nie płacze w poduszkę, a wspólne marzenia prysły jak bańka mydlana.   Mówiłeś, że kochasz jej piegi i że jest piękna, a już flirtujesz z następną.   Ona jest zbyt mądra, by dzielić z tobą życie. Tak, chce odejść, zanim wiosna przypomni o sobie.   Lepiej być wędrownym ptakiem, niż z nieszczerym sercem stanąć przed ołtarzem.
    • delikatnie i subtelnie jak na poezję przystało...pozdrawiam z podobaniem*)
    • Bardzo czuły i subtelny wiersz, zatrzymuje i skłania do głębszych refleksji...pozdrawiam serdecznie*)
    • pięknie, klimatycznie z dozą emocji z nutką tęsknoty i nadziei...pozdrawiam z podobaniem*)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...