Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

hej. Jestem nowy:) Proszę o komentarze:D
A oto i wiersz:

Słowa, gesty, czyny

Słowa - czarodziejskie zaklęcia
mające moc ocalenia i zguby
Gesty - znaczą więcej
niż tysiące słów
Czyny - to zaklęcia
które się spełniają
Łatwo być magikiem
którego czyny są złudą
gdy wyciąga asa z drugiej ręki
i ty możesz nim być...
Zostać czarodziejem
przenoszącym głazy
i znajdującym wodę w skale
- nim być już nikt nie potrafi
Poza nielicznymi wyjątkami
ludziom którym udało się
spełnić sny ubogich dzieci
bo próbowali...
Mówić łatwiej jest niż czynić
inaczej świat byłby rajem
spróbuj zmienić coś w swym życiu
dowiesz się, co miałem na myśli
czyniąc gesty pióra spod których
wzbiły się w powietrze
setki słów
wypełniając sobą atmosferę
próbuję nimi oddychać
- to trudne lecz
czy ktoś powiedział
że niemożliwe?

Opublikowano

Sądzę, że gdybyś odciął się od formy wiersza, pozbył znanych stwierdzeń w rodzaju "Mówić łatwiej jest niż czynić" i spróbował jak najprościej przekazać swoje myśli - były to niezły tekst, bo naprawdę zależy Ci na sprawach, o których piszesz i sądzę, że głęboko odczuwasz cierpienie innych ludzi.

To jest tylko moje zdanie, ale ja po prostu nie lubię nawoływania wprost w poezji (..."spróbuj zmienić coś w swym życiu"). wolę, kiedy przemawia się do mnie obazami. Myślę jednak, że do wielu osób może Twój wiersz przemówić.

Pozdrawiam
Ania

Opublikowano

Początek toporny, wyjaśnienia gestów, słów i czynów zbyt powielone. Ale dalej wiersz nabiera rozpędu i staje się ciekawy. Nawet ma niezłe fragmenty, jak te "sny ubogich dzieci". A który to czarodziej znalazł wodę w skale?? ( ten z laską na pustyni?).
Troszeczkę wygładzic formę, pogłębic treśc i będzie lepiej.
Aczkolwiek tak źle nie jest. Są tu momenty porywające i warte zastanowienia.
Pozdrawiam!!!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Stracony... podpisuję sie pod słowami Bereniki. A w zacyt. mam pytanie... albo bez "już"... wtedy reszta, jw. a jeśli ma być "już", to chyba powinno być... odegrane.. już.. role. (?) Pozdrawiam.
    • Gasnę jak kwiat — powiedziała. Gasnę od kilku lat. Zjawiskowo.   Czy będzie mi jeszcze dane tak stać… przy tobie, mój miły? Czy nie zgasnę do końca?   Dzisiaj przy życiu podtrzymuje mnie to coś. I nie wiem, co to jest.   Czy to wzrok? Czy dotyk? A może ciepło?   Widzisz, gdybym wiedziała...   Zabrałabym ci to coś. Odeszłabym. Spróbować z innym.   Gdybym tylko wiedziała, co to jest.
    • @Alicja_Wysocka... Ala, już za sam tytuł należy Ci się medal...:))   dochodzi figlarna i rozbrajająca słowami treść. Super.! Dodam.. duszki do poduszki dla rymożłopka.
    • @Poet Ka   przecież to tylko zabawa, słowami ! Ale dziękuję, pozdrawiam serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @andrew   świat jest dokładnie taki jakim go widzimy dziękuję! Pozdrawiam Ciebie cieplutko! @Radosław   dziękuję! Również Tobie gratuluję! @violetta   a ja myślę, że zawsze można ciszej i głębiej! dziękuję Violetta! Spakowana? Wyzdrowiałaś ?  @hollow man   jestem puszkiem- okruszkiem pozdrawiam słodko hollow man! i dziękuję!  @Berenika97   dziękuję, wbrew pozorom lubię ciszę! Pozdrawiam serdecznie!  @FaLcorN   wyjątkowo… nic więcej nie mam do powiedzenia!  
    • Pada deszcz. Ze wszystkich kałuż lunęło w ciemne chmury. Wygląda to tak, jakby ktoś splunął w niebo. Ohyda.   Słońce marszczy spocone czoło. A wiatr. Wiatr się bawi rozbryzgując kałuże.   Gumowce, peleryna, kapotka — dookoła tyle wody. Kiedy stoję taka mokra, czuję się jak idiotka. Jakby ktoś zapomniał wyjąć korek z wanny.   Brodzę w kałuży po kolana. Stoję i czekam na autobus. Od rana…   Od rana czuję się jakoś nieswojo. Jakby pogryzły mnie bezpańskie psy. Pogoda pod psem. Ujadają jak wściekłe.   Cała jestem mokra. No niestety — cała. Woda sięga grubo ponad kolana. Stoję na palcach. Podskakiwanie nic nie da.   Ktoś stanął na ławce. Nadjeżdża autobus. Kierowca woła:   Trzy stopy wody pod kilem! Luzować cumy, płyniemy! Następny port: Tęczowy Most.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...