Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

patrzę oczami
które są zamkniete
mówię ustami
ale tylko szeptem

dlaczego tak sie dzieje
czemu mam w tym trwać

mówią do mnie ludzie
widze wokół świat
słucham co mi krzyczy
ludzi jazgot
gwar

za duż hałasu
obrazów też moc
pragnę troche ciszy
wprowadzic i noc

już jestem zmęczona
tym ludzkim
bełkotem
który nic nie wnosi
rzuca tylko błotem

każą mi wciąż patrzeć
na podłóść bez granic
słowem chcą mnie tylko
oszukać,omamić

jak mało prawdy
szlachetnej w człowieku
jak pełno ślepców
w milionie
od wieków

widzą co chcą widzieć
słyszą słów swych kłamstw
prawdą to się staje
choć to znany fałsz

dlatego nic nie widzę
choć oczy otwarte
dlatego nic nie mówię
choć gardło me zdarte
dlatego nic nie słyszę
bo słuchac nie pragnę

jak nie pragnę tego
co tak mało warte

otwieram się sercem
tylko w jedną srtonę
i oczy otweram
spojrzenie zdziwione
i uszom swym własnym
wierzyć też nie mogę

gdy widzę i słyszę

szczerość w ludzkiej mowie

Opublikowano

strasznie nieharmonijny wiersz, niepotrzebne przenosnie-skoro miało być prosto,to dlaczego nie jest?
po za tym po tym tekście nietrudno jest stwierdzić ,że jesteś w wieku dojrzewania i zadajesz te same pytania ,które zadają inne nastolatki (przykład:dlaczego tak sie dzieje
czemu mam w tym trwać
) dodam-te same daremne pytania,jeżeli chcesz je już zadawać w swoich utworach-to zmień ich forme na taką która nie bedzie tandetna

pozdrawiam!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Skończyłeś swoją walkę?   czy dalej kopiesz   część ciebie jest dalej pod ziemią nie krzyczy czeka uwięziona w swoich wyobrażeniach   tym kim chciałeś być   patrzysz w lustro za długo   jesteś taki jaki widzisz odbicie nie kłamie   budzisz się nie przez słowa   słowa już były nic nie zmieniły   budzisz się przez czucie którego nie da się wyłączyć   więc   co czujesz teraz   jesteś lepszy? będziesz?   albo nie...     ---  
    • różo, ty jesteś w boskości natchniona tyś moja poskromiona jesteś w miłości urodzajna różo ty moja nadzwyczajna jesteś kwiatem z błękitnego nieba różą, co czułości nam potrzeba jesteś tajemnicą wszystkich olśnień swymi płatkami nakrywasz niczym pościel różo, jesteś wdzięcznością z swego istnienia drugiej takiej piękności nie ma jesteś ozdobą wszystkich ideałów wypełnieniem tętniących życiem parkanów różo, jesteś płonącym natchnieniem dlatego wącha się ciebie z westchnieniem jesteś wielkością samą w sobie to dlatego noszę cię ciągle w swojej głowie bo róży kwiatem jesteś ze snu pachniesz mi rajem pachniesz tu bo róży sercem jesteś wtłoczona miłością aby zawsze poskromiona bo róży godnością rodzisz swój dzień on jak kolce budzi i cień bo jesteś spłodzeniem wszelkiej nagrody różo, przy tobie zawsze czuję się młody
    • @Raihaifathum Oj, ciekawy Przypadek trafił mi się na dobranoc :) Wiersz stylizowany na dawną polszczyznę - coś między: gawędą ludową, a balladą. Na pierwszy rzut oka wygląda brutalnie, prawie jak jakaś scena przemocy wobec dziewczyny. Ale -  'z szyi kukiełeczki próchnęły trociny”  To nie jest dziewczyna - to jest lalka. Masz wyobraźnię i odwagę. Momentami aż gęsto od obrazów. Czuję tu duży potencjał, choć chwilami język tak się rozrasta, że trudno za nim nadążyć. Jesteś kimś kto:  dużo czytał  dużo pisał  i bawi się językiem świadomie.   Zapowiada się ciekawie :)    
    • kiedy mówisz Ojcze nasz przylatuje gołąbek chleba naszego powszedniego wypatruje   na przystanku kiedyś ludzie czekający i niepewni dalszych losów i powrotu   odmawiali gołąb ja dał    
    • Będę taką jaką chce mnie Świat się wykoleja w słownikach Pojedynczych przechodniów Zbiór pusty jest elementem Każdego zbioru ludzkiego też To ja dziś, ogłaszam się tym pustym Dobrze już, biorę to na siebie Jak zbyt słoneczne miejsce w autobusie bez firanek Mkniemy na południe Z tyłu Nocny Kowboj z kumplem Od którego idzie chłód Walczy skubani ze mną o pusty zbiór  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...