Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Sunie w morze ranne krwawych maków suknia,
cichym żaglem wiatru spływa w lekkie drżenia,
na płonące groble, zielne masztów włókna,
w żywicznych przeźroczach śpi u stóp pragnienia.


Mglisty welon fiołków odgarnia oddechem
kreśląc po pagórkach motyle w zachwycie,
na wrzosach przaśnieje bladym półuśmiechem
tonąc w podniebienia srebrnym aksamicie.


Wierzb ciche bastiony burzy przez zaśnienie,
warkocz rosły łkaniem zaplata w konarach,
rzęs zatoki sine zamienia w zdziwienie
budząc niemym sztormem świt śpiący w szuwarach.

Opublikowano

Klimatycznie, acz to za mało.
Najlepsza z tego pierwsza strofa.
Druga uwiera rymem: oddechem/półuśmiechem. I tu łamie się rytm. Żle brzmi ten "półuśmiech".

Statnia strofa ma zakończenie, acz brakuje tej burzy wiatru, który by akcentem to wszystko podkreślił.
Poza tym, gdzież tu jest przekaz? Czy nim jest łąka, czerwonym płynąca okrętem?
Przydałby się jakiś wątek jako podstawa, tutaj niczego raczej nie wyróżniłaś.

Pochwalę za krajobraz i klimat.
Wiem, jak trudno jest pisać w takiej formie, dlatego kibicuję i czekam na następny ;)


Pozdrawiam serdecznie

PS. W dziale niżej będzie mu bardzo wygodnie ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Alicja_Wysocka   To bardzo trafne porównanie. Mam wrażenie, że w życiu najczęściej gramy ze słuchu - improwizujemy, uczymy się na bieżąco. Ale masz rację, że znajomość „nut" - czyli jakichś stałych punktów odniesienia - daje poczucie bezpieczeństwa, kiedy emocje zaczynają fałszować.
    • @Berenika97  Dziękuję Ci za tak uważne czytanie.  Pomyślałam przy Twoich słowach o czymś jeszcze… można grać ze słuchu, można recytować z pamięci — ale ile takich utworów uniesiemy w sobie? A kiedy zna się nuty i litery - świat robi się szerszy, bo można sięgać dalej. Może w życiu jest podobnie - dobrze czasem trzymać się zapisu, żeby nie zgubić melodii między nami… Serdeczności :)
    • @Wal   Masz rację co do klamry - nie połączyłam tego zdania z otwarciem. Dziękuję, że to doprecyzowałeś, bo bez tej wskazówki faktycznie umknęłoby mi to przy samej lekturze. I szczerze mówiąc, to potwierdza moją wcześniejszą uwagę o długości - klamra kompozycyjna działa najsilniej, gdy czytelnik pamięta początek w momencie dotarcia do końca. Przy tak rozbudowanym tekście to echo łatwo umyka, nawet jeśli zamysł jest świadomy i konsekwentny. Ale skoro skierowany do jednej osoby ... to na nic moje opinia.   Co do "chodzenia" śmierci - dla mnie to była raczej metafora niż deklaracja dosłowna. Ale doceniam wyczucie języka, bo widać, że każde słowo ma u Ciebie znaczenie. Pozdrawiam.   
    • ...zaproszenie...   ..ty usłysz mój szept pomiędzy wersami  podejdź bliżej  nie gryzę  zostańmy we dwójkę z tymi myślami    słyszysz  widzisz    nie musisz mówić wprost jeśli nie chcesz  szeptem opowiedz  rozumiem  Potrafię dostrzec jak i mówić gestem..   chytrylis - 2026r.  
    • Dziś głębia to dramat soczystych soków ukłucia jak brzmiący bas   czy stracę kontrolę? próbuję kolejny raz wyjść i dać smak słów   jedni się tym żywią to czas, w którym świecą gwiazdy   a ja powstrzymany idę  nie próbuję wyjść poza przechodzę przez to i tracę czas   a powieść trwa złożona. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...