Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Po karmazynowym jeziorze powodzi się Słońce,
powietrze nęci świeżością zachodu.
Tłum ptaków wymyka się nocy,
kalecząc taflę swoimi skrzydłami.

Psoty dzieci dobiegają końca,
troskliwi rodzice zabraniają figli.
Szmaragdowa trawa zapłakała rosą,
mgła nad brzegiem się spowija.

Kordon wspomnień pamięć przerwała.
Wracam do łez,które mi stopy myły,
orkiestry świerszczy,zapachu maciejki,
puchu latawców na wietrze...

Irracjonalny bałagan myśli,
wiara w banały istnienia,
buńczuczne wnioski z doświadczeń,
dewastacja zgwałconego ideału.

Minęło dzieciństwo,bunt pozostał.
Nie patrzę na ptaki,jestem ptakiem.
Grymasy życia obaliły naiwność,
została utopia raju i zachody...

Opublikowano

Te słowa i motywy są użyte celowo,żeby uplastycznić obraz jaki nakreśliłam.A jezeli jest dla Ciebie potoczny,znaczy,że odebrałeś go tak,jak chciałabym żebyś go odebrał.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



potoczność szmaragdowej trawy i maciejki i słońca i dzieciństwa i buntu i ptaków skrzydlatych (dla odmiany)... też zamierzona? to też ma uplastyczniać? ejźe..... po co pisać wiersze celowo nudne i sprane? Brzmi jak wymówka, no i tłumaczenie wiersza ciut.... Czekam na następny, mniej moze zamierzenie plastyczny....

pozdrawiam
magda

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Łukasz Jurczyk   W tym świetnym fragmencie jest ukazana zmiana charakteru wojny. Wskazuje na to puenta - „Sogdiana czeka. Ugryzła raz. Teraz wie, że może.”   Sogdiana - kraina, w której wybuchło powstanie Spitamenesa jest ukazana jako drapieżnik, który poczuł, że może się bronić. A żołnierze Aleksandra nie pytają już „Dlaczego?” (stracili nadzieję na jakikolwiek sens) - pytają tylko o liczby i obserwują ruchy wroga. A żarty z „miejscowych bogów” to sposób na radzenie sobie z paraliżującym strachem i bezsilnością. Świetnie ukazane są charaktery postaci: Aleksander - jest spięty i gniewny („zaciska pięści”). Jego reakcją na porażkę jest natychmiastowe i brutalne działanie. Metafora „Jakby cięcie leczyło ranę” jest niezwykle trafna. Aleksander tłumił bunt w Sogdianie z niesłychanym okrucieństwem, pacyfikując całe osady - były to masakry ludności.   Hefaistion- był pragmatyczny, skupiony na stratach i logistyce.   Kleitos Czarny- pełni tu rolę błazna rozładowującego napięcie. Ale żarty Kleitosa w tym fragmencie są raczej zapowiedzią pewnego tragicznego dla niego wydarzenia.   Ciekawy jest wers - „Bogów nikt nie liczył - jeszcze.” To sygnał od narratora, że kampania wejdzie w niedalekiej przeszłości w irracjonalną fazę. Może armia króla stanie się nie łowcą a zwierzyną.   Znakomite!   Śmiechem tłumią strach, Sogdiana szczerzy zęby. Ilu jeszcze zginie?  
    • @Alicja_Wysocka   To świetny pomysł i urocze wykonanie - tak, jak jest to w Twoich wierszach. A data powstania nie ma nic do tego - bardzo, ale to bardzo mi się podoba. Masz pełne szkatuły takich klejnotów - pokazuj nam je. :)))  Pozdrawiam. :) 
    • @hollow man Dziękuję !! @Marek.zak1 Tak - "po temacie" ;)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Oczywiście, wiem o tym, ale to jest limeryk, więc absurd jest mile widziany. Poza tym pani robiąca 'wały' upodobań bobrów widać nie zna, a jej kombinacje w tym względzie jasno wskazują, że chiba cuś kręci 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję, pozdrawiam.        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...