Piotr Sanocki Opublikowano 22 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2005 Czyli wiersz o Dobrobycie w prawdziwym języku napisany. Dlaczego: „Gwara jest rodzajem poezji ludu, ucieczką od języka literackiego, jego przeformalizowania, oficjalności, marszu do abstrakcji, rodzajem opozycji językowej.” - (napisał pomysłodawca). [u]KONKURS NA WIERSZ[/u]*** Gwara *** Możliwie oryginalna, rzeczywiście dziś funkcjonująca.*** Wiersz *** Do 30 wersów, inne atrybuty dowolne.*** Temat *** Dobrobyt, czyli do czego ciągle dążymy (Do Brobyt!) :)*** Termin *** 14 grudnia 2005 r.*** Zgłoszenie *** Umieszczenie wiersza w wątku.*** Ocena *** Kompetentne Jury.>>>> Nagroda [u]100[/u] PLN (fundator napisał: "Stawiam 100 zł dla zwycięzcy. I to by było na tyle. Pozdrawiam. Stefan R") „No to biercie się poety do roboty, bo inacy nic z tego wiela nie byndzie” – jakby powiedziała Babcia Bigosowa.
Barbara_Pięta Opublikowano 22 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2005 Jeeeronie! Właża se na forum i co widza? Konkurs z gwarom. Trza to obadać :-))))
Stefan_Rewiński Opublikowano 25 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2005 POWIM CI JEDNU SŁUWECZKU niech mni drzwi uchu przycisnu ży dylikatnu prawdu ci powim i wiencyj już ani słowa ni pisnu ni jezdym ni cienty ni zakryncony jezdyś kubita na fajnu medal złoty słuchaj inu wielcy ani pary z giemby ja byz ciebi ni du tańcy ni du ruboty wielcy czekam kiedy przyjdzi z putrzeby ja ani dziad ani sknyra ani hrabczyk ali nispudzianki pud chuinki ci zrobi pumodlisi du świntegu Mikułaju co by paczku fajnu ubmyślił tobi ta jojku!
Roman Bezet Opublikowano 25 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To się nazywa: zabezpieczenie własnego portfela? :D pzdr. b
Stefan_Rewiński Opublikowano 25 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2005 Proponuję w regulaminach konkursów wprowadzić Paragraf: Fundator jest wyłączony z nagrody ufundowanej przez siebie, a przechodzi ona na następny w kolejności utwór. I to by było na tyle.
Messalin_Nagietka Opublikowano 7 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 7 Grudnia 2005 O męzu i zunie, co to sie samo gadać przestali (pieśń pisana gwarą przasnyską, przekazywana ustnie, nieco wzbogacona o słownictwo i pomysł autora) Buł sobie mąz i un na zunę gadał, ze zni to zadny ni ma tam wyręki, una w chałupie zadny prac ci pada, choć zawdy siedzi jeno tylko gęgi. Uny kobicie naprzykrzyło to się, zostań w chałupie i zrób wszystko za mnie, a ja za ciebie pode w pole to sie zobaczysz cy też zuna w cym cie kłamie. Żebyś ty mąkę umiał zemleć w zarnach, chlib doprzycynić jako bóg nakazał, kur i kurcaków pas a mlika karwa dała ci takoż masła zrobił w wazach. Mlić zacon najpierw uwiązał kyrzankę, bo chciał wraz mąkę zemlić, zrobić masła, aż wrona jaka jęła tłuc kurcaki, dali on lecić, kij z kyrzanki trzasnął. Śmietane wylał, przetrącił kurcaki, z unygo chliba wlazły w ciasto muchy, cały się schlupał, ścian i podłóg takim ostawił końcu, że dopiru gruchy. Cy temu gorzy, wziął smarować smoło, nie wi co robić, sum leci na pole, zunę za rękę – pójdziesz diabla zmoro! i w nogi zuna, oddać męza role. Bo znać nie każdy wart w robocie człowiek, buł raz mąz sobie, o nim zadny pracy, może i kiedyś zuna jidna powie, cy tu com padał będzie co jinacyj? -------------------------------------------------------- od autora: wiersz powstał na motywach opowieści pana Stanisława Chechłowskiego z okolic Przasnysza.
Stefan_Rewiński Opublikowano 7 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 7 Grudnia 2005 Zmartwychwstanie pięknego języka.
Messalin_Nagietka Opublikowano 7 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 7 Grudnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no dziękuję, ja tylko co nie co złożyłem z ukłonikiem i pozdrówką MN
Stefan_Rewiński Opublikowano 7 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 7 Grudnia 2005 Przestańcie tak wysoko, bo będę musiał podnieść kwotę nagrody, kurde!
Messalin_Nagietka Opublikowano 8 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. - no ja mam jeszcze jedne - ale jutro wstawię, ale czy tu o kasę chodzi? raczej o przyjemność z ukłonikiem i pozdrówką MN
Stefan_Rewiński Opublikowano 8 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2005 poezja na kasę nie łasa
Messalin_Nagietka Opublikowano 8 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2005 ballada o wilku co go zając uśmiał kobyło. (gwara przasnyska) przysed wilk z lasu, pejda do zająca, zjem cie, a zając w strachu prosi wilka, mój wilcku, zjis mnie, to sie mno nie naśres, a patrzaj tamuj, na łące źrebinka, jidź i ją poźrej razem z tym powrozem, to sie przynajmni naźres nienajgorzej, wilk przystał z zadu zajść do tej kobyły a ode łba ją łapką w nos rznoł zając, patrzy kobyła w tył, wilk przy ni stoi i buch golenio lewo potem prawo, wilk zląkł się, uciek i pejda zły straśnie, buły dwa zwierza do zjidzenia właśnie, jak przysed posed i nie wrócił wjincej odskocuł pewnie gdzieś na inne pola, i może bedzie miał co zjiść bo tutaj dla niego tylko gomora – sodoma i nie pokaże łba i nie zawjije, choćwa we trzech mieć mogli tako siłe. --------------------------------------------------------------------- od autora: wiersz stworzony na motywach opowiastki p. St. Chechłowskiego.
Roman Bezet Opublikowano 10 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 10 Grudnia 2005 OBYWATELKI i OBYWATELE! Stówka leży do wzięcia! Czy tu nikt więcej nie ma jaj? (kobiety: proszę bez urazy, to taka figura retoryczna ;) No. Liczę na Was - Jury się już czai (a jest kompetentne do potęgi trzeciej! ;) pzdr. b
Messalin_Nagietka Opublikowano 10 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 10 Grudnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. hi, ano podsycam, podsycam, mam już następny gwarowy wiersz, ale go dopiro w poniedzielnik pusce z ukłonikiem i pozdrówką MN ps. dziękuję za zauważenie, Twój wiersz takoz pikny jak malowane niebo wyrychtowane
piernik Opublikowano 10 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 10 Grudnia 2005 Ła kiedy miołem dwodzieścio lot ech jak mnie dobze było kochołem dziewce niby rózy kwiot s cołego serco siłom Łocęta mioła nibieskie i włosy s bujnom gzywom i chadzaliśmy tu i tu i tom mieskała no pseciwko W małym pokoju som na som siedziołem rozmazony obok sidziała luba luba ma na nibie gwiozd milijony leciutkom dłoniom firanki zosłoniała... Oparte na motywie ludowym. I LUDOwym też:) (z łac. ludo, -ere, lusi, lusum znaczy bawić się) Jo amatoroski s gwarom podwórkowom piknie pozdrowiom. III
Stefan_Rewiński Opublikowano 11 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Obywatelu Bezet, dorzuć tomik do nagród?!
Roman Bezet Opublikowano 11 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ...uny byli wyszli ;( pzdr. b
Stefan_Rewiński Opublikowano 11 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dzie wuszka psetań to bistro bystro bo ciek kurde poswojemu
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się