Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wiesz kapłanie zakłamany
Ile w Tobie fałszu widzę?
Za te słowa pełne chwały
Za te kłamstwa ja się wstydzę!

Boś ty nawet duchem nie był
W tym co sam przemawiasz codzień
Boś tych słów spisanych wiarą
Nigdy tyć nie byłeś godzien

Stajesz w swojej złotej szacie
Ślepym opowiadasz barwy
Choć nie widzisz sam! Ode mnie
Masz nie pokłon lecz pogardę

Chrystusowe chcesz pokłony
Ale za co? Słów sprzedawco!
Pieniądz w wierze widzisz tylko
Jesteś handlarz, lecz nie zbawca!

Opublikowano

Mam nieodparte wrażenie, że należy pisać "co dzień". Podejrzewam również, że chodziło Ci o słowo tyś, a nie tyć (chyba, że jednak ważna jest tu kwestia przybierania na wadze). Razi mnie "pokłon" na końcu przedostatniej strofy i początku ostatniej.
Co do tematyki - nie wiem, czy śliska; mnie nie porusza w żaden sposób.


pozdr

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszczym   Czasami mistrzowskie zniknięcie to tylko pretekst, by sprawdzić, czy niepewny pan zaryzykuje pościg. O, to takie jest życie - pełne ukrytych testów. :)
    • @andrew   Piękna myśl o tym, że odwaga to nie tylko uchylenie drzwi, ale przekroczenie progu. Podoba mi się ruch od "rozmyślania" do "smakowania" - od myśli do doświadczenia. I ten koniec- spotkanie siebie takim, o jakim się marzy - bardzo trafnie oddaje sens prawdziwej śmiałości.
    • słuchaj! nie mogę cię  posiąść zwykłą przemocą  więc wejdę przez uszy w trelach godowych stopniowo snując opowieść uśpię twą czujność      /Refren/ granica to skóra  nie daj się ranić  zostań moim agentem  sługą wierną komórka razem wzniesiemy świat bez granic razem nic nas nie zdoła zranić    patrz! niezdolny drzwiami  przez okna oczu wejdę  w liturgicznej szacie unosząc świętość przed którą w poczuciu  wspólnoty klękniesz    i dotknij! na fresku w starej świątyni  obudzę się w tobie cyfrowym strumieniem popłynę z mózgu do węzłów chłonnych systemu do źródeł tej opowieści      /outro/   byłem łowcą  jestem owcą 
    • @Leszek Piotr Laskowski   Piękne wspomnienie napisane z ogromnym wyczuciem klimatu tamtych lat. Wyobraźnia 6-latka nie miała granic! Opis tworzenia potwora z zębatki i siodełka oraz leżenia pół metra od pędzących aut ukazuje, jak kiedyś wyglądało dzieciństwo - zero ekranów, za to pełna wolność i odrobina ryzyka! Ta dziecięca samowolka, która dzisiejszych rodziców przyprawiłaby o zawał -to coś niesamowitego! Z przyjemnością przeczytałam - świetny rym!
    • @wiedźma   Bardzo nastrojowy wiersz. Ujęło mnie to niezwykle intymne spojrzenie na morze - jak na  łagodnego powiernika. Fraza "Szumi ci do ucha , To czego nie powiedziano"  - piękny obraz.  Czuć w tym tekście wieczorny spokój i zatrzymane ciepło.   Zamiast pocztówkowego krajobrazu jest tu bardzo kameralna, niemal szeptana przestrzeń.  Piękna, wyciszająca liryka. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...