Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Na falach wiatru unoszę się
rozpościeram skrzydła szeroko
szybuje, choć nie wiem gdzie
jestem wolny, czy Ty też?

Pęd wiatru wzmaga się
przylepia spojrzenia zawstydzonych,
którzy zniewoleni są
Oni nie potrafią
czegoś strasznie boją się

Pęd wiatru ludzkich twarz,
mijam je
widzę lęk – czy Ty boisz się?

Odlatuje nie chce już tak
patrzeć na wasz świat

Pęd wiatru wzmaga się
Ja wyżej, wyżej wzbijam ponad obłoki hen
już sam nie wiem czego chce
w pewnej osobie zatracam się.

Opublikowano

wiersz zbudowany na powtórzeniach co jest dozwolone lecz u ciebie troszkę to drażni:

spójrz
w pierwszej strofie

"unoszę się
szybuje
jestem wolny"

w trzech frazach użyłeś słów określających praktycznie to samo, przez co strofa staję się przegadana


druga strofa

"zawstydzonych,
którzy zniewoleni są
Oni nie potrafią
czegoś strasznie boją się"

opisałeś ich, ale praktycznie nie wiadomo o co chodzi ,wiem wprowadzamy tajemniczość ale uzasadnioną

"ludzkich twarz,
mijam je " -tu chyba powinno być twarzy liczba mnoga

"Ja wyżej, wyżej wzbijam ponad obłoki hen" - i znów kilka słów mających to samo znaczenie, znów przegadane

Co do samego wiersza cieszę się, że nie używałeś słów kocham, cierpię, strugi łez, choć z drugiej strony można by ten twój wiersz najpierw wsadzić do warsztatu i tam go troszkę przemodelować

A na koniec powiem, że witam w serwisie zapraszam do zabawy i tyle

nisko siękłaniam i pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To kredkami da się temperować inne kredki?
    • Szedł drogą cienia  w rytm cierpienia zasłaniał czernią kolory od promieni słońca był odosobniony Szedł cień drogą w mroku  ubrany w czerni otchłań Nie zna słońca i świata w kolorach Zawsze jest z nami czy może jednak nie cień tylko gdy światło oświetla ciebie jego ją ich tych tamtych i mnie  czy cień rzuca cień czy za cieniem też ciągnie się jakiś cień niewidzialny okiem jak ludz kie czy w cieniu cienia może być jakieś życie i szansa by jak róża wyrosła ubrana w sztuķę ciuchem poezja lub obraz  wiersz albo książka  muzyka piosnka  cień przy tobie wytrwale krok za krokiem zmierza jak się pozbyć cienia gdy umierasz to go już nje ma gdy przysypie trumnę ziemia  gdy popioly zapakują w urnę a cień został sam tam i kogo innego stalkuje wiecznie idąc z nim krok za krokiem dzień po dniu cieniu mój  mój prześladowco  czy ty byt swój zawdzięczasz ciemnym mrokom czy to słońca zasługa że jesteś tutaj dzisiaj jak wczoraj jak obyś dożył jutra i przekonał się że żyjesz gdy twój cień jest tutaj jak będzie aż urna aż trumna aż dusza wywedruje z tego opakowania ze skóry    wers który by poruszył by mógł się zdarzyć  zajęty głupotą własną ośmielam się marzyć  czyż marzenia jednak nie są od tego by się nie spełniać by mogły trwać jak nadzieja w nas żywa  choćby dusza martwa  to zdarza się pływać w myślach wśród rzeki miodu i mleka pełnej  bujanie w obłokach zupełnie  i niebieskie migdały jak oczy które na popiół zszarzały z latami  wypalone paczki  papierosów  blizny jak znaczki  karma znajdzie sposób  wypite flaszki kibel zarzygany o czym to ja aha   
    • @Nata_Kruk Dzięki. Ten wers miał właśnie nie domykać.
    • Prosto w twoje objęcia  Piękna damo ze zdjęcia! 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Kornel to nie Twoja liga, dlatego tracisz czas pod tym wierszem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...