Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Liczba sylab nie taka jakiej sie oczekuje,
ale czasem mozna na nia przymknac oko,
o ile samo haiku jest tego warte.

Ten wiersz bardzo mi sie podoba,
jednak pierwszy wers - odbieram jako Twoja opinie.
Mozna by tego uniknac i pewnie byloby bardziej prawidlowo,
co nie zmienia faktu, ze i tak mi sie spodobalo.
Podobnie, mozna by uniknac porownania "jak".

Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




1. autokomentarz? abstrakcja.
2. metafora.
3. porównanie.


słabo.

Dla mnie autorytetem jest Grzegorz Sionkowski (haiku.az.pl)
RaV, Jack M. - to autorzy, których warto podpatrywać.
Niestety rzadko teoretyzują, aby byli autorytetami :)
A szkoda.

pozdrawiam
jul
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




w amforze ciała
jak w lampie Aladyna
drzemie potęga

Mariusz Parlicki


no i masz.

sicz,
dlaczego umieściłeś tu ten tekst?

Czy uważasz, że to dobre haiku?
Czy przeciwnie, chcesz pokazać,
że każdemu zdarzają sie błędy?

Przykro mi (ze względu na autora,
ponieważ pewnie nawet nie wie,
że stał się tu stroną w dyskusji)
ale przykładając ten tekst do założeń haiku
otrzymuję wynik -> gniot.
To nie jest haiku.

Porównanie to stosunkowa niewielka
wada tego tekstu.


pozdrawiam
jul

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Tak, to może być rodzaj przywileju nawet, to właśnie chciałem powiedzieć :)
    • @Berenika97 Tak, rozdźwięk jest w moim przekonaniu :) Pozdrawiam :)
    • @violetta przychodzi mi na myśl "umarła klasa" Tadeusza Kantora... Ale to tylko moje wyobrażenie...
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Starzec ;) To zależy w czym. Bo śmiejących się warto naśladować (ale nie należy ich prześladować! :)). Cierpiących nie naśladować ale pomagać im, jak kto potrafi i jakie ma możliwości, to oczywiste. Dzięki, również pozdrawiam:)       @LessLove ... Dziękuję        @Nata_Kruk Wiesz, w tym przypadku tak, bo to celowo powtórzone, by zaakcentować całe zdanie. Samo "pomiędzy" mogłoby sugerować jakiś podtekst, a tego nie chciałam. Podobieństwo jest, to fakt. To pomaga nam zrozumieć jeden drugiego. Dzięki :)    
    • @Migrena   Niesamowity tekst! Świetny turpizm zmieszany z egzystencjalnym dramatem. Metafory więziennego brudu uderzają - zwłaszcza Bóg, który "zagląda tu tylko na przeszukania" i boi się włożyć rękę do kibla. Odbiera to resztki nadziei na jakiekolwiek sacrum. Rewelacyjny, duszny klimat, bo wiersz dusi od samego początku - "powietrze o gęstości niemytej skóry" sprawia, że fizycznie czuć ten zaduch. Krata łapiąca stację cisza - to genialne! Podział celi na role (profesor, malarz, kucharz i "cień") tworzy mikrokosmos, w którym mur faktycznie staje się piątym i stabilnym elementem. Ale pod warstwą więziennego realizmu kryje traktat o utracie tożsamości. Porównanie człowieka do „kostki rosołowej bez opakowania” czy systemu zapominającego o przeterminowanych konserwach ma w sobie niesamowitą, gorzką siłę. Narrator jako „cień od oddechów”, który zbiera do kieszeni sapnięcia współwięźniów, staje się żywym archiwum ich ukrytego bólu, ale jest to również bolesne współuczestnictwo. Fraza o byciu „posklejanym cudzymi historiami, które już się nie odkleją” to esencja prawdziwego współodczuwania. Autor przywraca tym ludziom podmiotowość tam, gdzie system próbuje ich zrównać z betonem. Znakomity, mądry wiersz.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...