Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Boże dopomóż mi,gdyż tonę w odmęcie grzechu.
Wyrzymana ma dusza przez
winę przeznaczenia życia nić.
Padam na kolana.
Głową o ziemię biję na oślep.
Precz!Precz...
Wiję się z bólu.
Nieposkromiona siła mocy Boga
po kropelce spływa i na moje ciało.
Obmywa mnie z brudu istnienia.
O błogosławiony Majestacie.
Skryty pośród czeluści niebios.
Wskrześ we mnie swe dziecko.
Abym była biała i czysta
niczym płód w łonie matki.

Echa z mych dziecinnych lat
nadal słyszę we snach.
Budzę się zakrywając rękoma twarz.
Precz!Precz...
Gdy ja ,mała dziewczynka
składając usta ku Twej chwale...
porażona twymi piorunami
zamknęłam oczka i spuściłam główkę,
aby przez lata nie usłyszeć nic.
Nie umiałam się już modlić,
pobudzona przez żywioły,
błąkałam się w otchłani snu wiecznego.

Dziś dławiąc wstyd i żal wyciągam nagie dłonie,
aby Pan zlał na mnie swą łaskę.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • S: „Kocham cię” to nie zgoda, żebyś sięgała po mnie tylko wtedy, gdy drżysz.   F: A moje „kocham” nie jest schronieniem, dla twoich wahań ukrywanych pod słowem troska. S: Nie jestem podstawką pod twoją samotność, ani miejscem, gdzie zsypujesz okruchy swego lęku.   F: Nie szukam kogoś, kto mnie uniesie, tylko kogoś, kto nie odstawi, gdy zobaczy pęknięcie.   S: W tym duecie nie chcę być spodkiem, przesuwanym tam, gdzie akurat ci pasuje.   F: A ja nie chcę być filiżanką, którą się stawia ostrożnie, ale nigdy nie bierze do ust.   S: Relacja to nie blat stołu, na którym muszę stale uważać, żebyś ty czuła się stabilnie.   F: Ja tylko próbuję nie spaść z krawędzi, kiedy ty milczeniem studzisz wszystko, co jeszcze jest gorące.   S: To, co nas łączy, nie jest już miłością, tylko mapą miejsc, które kruszysz ciężarem twoich potrzeb.   F: Moim błędem było wierzyć, że dasz mi ciepło, którego sam nigdy nie umiałeś utrzymać.   S: Nie jestem naczyniem do napełniania. Jestem tym, co zostaje, gdy przestajesz pić i odstawiasz mnie na bok.   F: Nauczyłam się, że mogę stać bez ciebie.   S: Nie zauważyłem momentu, w którym przestałem być potrzebny.   F: Bo zawsze byłeś potrzebny - tylko nigdy obecny. Po prostu - jesteś już zbędny. 
    • @infelia Ten wiersz to ciepła, intymna scenka małżeńska. Kontrast między przyziemnym początkiem (serial, ziewanie, poduszka) a lawiną wspomnień, która nagle wybucha. To bardzo realistyczne - właśnie w takich chwilach, na granicy snu, wracają najważniejsze obrazy. Koniec jest świetny - on śpi (albo udaje), a ona „powspomina smak pierwszego całusa" - i zaraz wraca do prozaicznego „oddaj kołdrę". To, co jest między romantyzmem a codziennością to istota długiego związku. Wiersz pełen ciepła o miłości. Bardzo mi się podoba! :)
    • Afera w mieście Łódź : Sprzedały gwóźdź szalone „małpiliony” za grube miliony. Do trumny gwóźdź.          
    • @hollow man   Bardzo poruszający wiersz. Czyta się go jak strumień świadomości, który momentami boli, a momentami dziwnie uspokaja swoją szczerością. Obrazy są gęste, cielesne, prawdziwe - szczególnie te o chaosie „w szpiku” i o głosie, który przestaje być własny. Zostaje we mnie ostatni wers - bardzo zabolał!  
    • @Nata_Kruk rzeczywiście jestem nowa i cieszę się, że mogę czytać tutaj fajne wiersze, takie jak Twój. Mogę wejść w inny świat i popatrzeć na życie innymi oczami, odkryć coś nowego, nad czymś pomysleć, co "autor chciał powiedzieć" i nad swoim życiem przy okazji też podumać... Cieszę się, że jest taki portal!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...