Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przesłałes mi pocztą lotniczą bilet
na dwa przystanki dalej
na dwie chwile
od życia

Podarowane ponad chmurami
sekund kilkanaście
zanim to zycie podwójne
nie zgaśnie

Bo tak droga w powietrzu sie kończy
na własne życzenie
gdy spadniesz
białych mew skrzeczenie

usłyszysz zanim zatoniesz
w oceanie bez dna
na rezerwacji napisano
miejsce docelowe

łza............................

Opublikowano

hmmm wiersz wydał mi się subtelny taki taki jak po masełku tego Nieba
ale co nieco zmienię

a propos takiego przedstawienia tematu

zerknij tutaj http://www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=26688



pocztą lotniczą przesłałeś mi bilet
na dwa przystanki dalej
na dwie chwile
od życia

ponad chmurami podarowane
kilkanaście sekund
zanim ten puls podwójny
nie wybije do resztek
czerwieni

droga w powietrzu sie kończy
gdy spadniesz
na własne życzenie

białych mew skrzekot

usłyszysz zanim zatoniesz
w oceanie bez dna
na rezerwacji napisano
miejsce docelowe

łza


pozdrawiam

Opublikowano

Wiesz on miał być subtelny bo tak naprawde to jest maselko mojego Nieba..i nie chciałam na siłe szukac dogłebnego cierpienia tam gdzie go nie ma, tam gdzie nie ma krwi niepotrzebne jej jej wylewanie.. nie każdy podwójny bilet musi byc wlasnie krwawy. Pozdrawiam cieplutko Joasia. :) ( poza tym tu nie ma odpowiedzialnosci....tutaj jest tylko żywiol mimo ze egoistyczny )

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To kredkami da się temperować inne kredki?
    • Szedł drogą cienia  w rytm cierpienia zasłaniał czernią kolory od promieni słońca był odosobniony Szedł cień drogą w mroku  ubrany w czerni otchłań Nie zna słońca i świata w kolorach Zawsze jest z nami czy może jednak nie cień tylko gdy światło oświetla ciebie jego ją ich tych tamtych i mnie  czy cień rzuca cień czy za cieniem też ciągnie się jakiś cień niewidzialny okiem jak ludz kie czy w cieniu cienia może być jakieś życie i szansa by jak róża wyrosła ubrana w sztuķę ciuchem poezja lub obraz  wiersz albo książka  muzyka piosnka  cień przy tobie wytrwale krok za krokiem zmierza jak się pozbyć cienia gdy umierasz to go już nje ma gdy przysypie trumnę ziemia  gdy popioly zapakują w urnę a cień został sam tam i kogo innego stalkuje wiecznie idąc z nim krok za krokiem dzień po dniu cieniu mój  mój prześladowco  czy ty byt swój zawdzięczasz ciemnym mrokom czy to słońca zasługa że jesteś tutaj dzisiaj jak wczoraj jak obyś dożył jutra i przekonał się że żyjesz gdy twój cień jest tutaj jak będzie aż urna aż trumna aż dusza wywedruje z tego opakowania ze skóry    wers który by poruszył by mógł się zdarzyć  zajęty głupotą własną ośmielam się marzyć  czyż marzenia jednak nie są od tego by się nie spełniać by mogły trwać jak nadzieja w nas żywa  choćby dusza martwa  to zdarza się pływać w myślach wśród rzeki miodu i mleka pełnej  bujanie w obłokach zupełnie  i niebieskie migdały jak oczy które na popiół zszarzały z latami  wypalone paczki  papierosów  blizny jak znaczki  karma znajdzie sposób  wypite flaszki kibel zarzygany o czym to ja aha   
    • @Nata_Kruk Dzięki. Ten wers miał właśnie nie domykać.
    • Prosto w twoje objęcia  Piękna damo ze zdjęcia! 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Kornel to nie Twoja liga, dlatego tracisz czas pod tym wierszem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...