Piotr Sanocki Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Kielich przeznaczenia przechylony został, Krew ludzkości czarna, haos powstał, Wylana, cierpliwości wykopano grób, Głęboki na stodwadzieścia stóp. Świat zalany dźwiękiem twardym, Ryk organów gra rykiem starym. Chowają się uśmiechy na twarzy mizernej, Szukają pomocy dawno już poległej. Zachód ze wschodem się miesza, Wiruje, powstaje djabłów rzesza, Niechybnie, niszczą mosty z desek, Kroczy tych djabłów tysiącpięćset. A w pyle popielatym unosi się pył, Wiatr tylko pieśń w uszach wył. Paraliżujące, słowa skąpane we krwi, Słowo, każdym wersem z Boga "drwi"! Świat wydarł się z przekleństwa, Nastały dni Bożego Błogosławieństwa. Haos odwrócił się w ład, Nareszcie, brata odnalazł brat. Łza - kolejna - z policzków spłynęła I w przeznaczenia kielichu na zawsze utonęła... [sub]Tekst był edytowany przez Piotr_Sanocki dnia 27-10-2003 13:06.[/sub]
Piotr Sanocki Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Dzięki Natalio za pm :) Tych którzy przeczytali przpraszam za błąd (zwykła nieuwaga) ;) Pozdrawiam serdecznie
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się