adam sosna Opublikowano 17 Października 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Października 2005 OŚWIĘCIM Ludzie kształtami ras napiętnowani, I usta mową zaprawne rozliczną, Norwid Cyprian Kamil Czasy Oświęcim. Miasto w Polsce. Miasto jak setki innych. Miasto niedaleko Katowic. Miasto niedaleko Krakowa. Ma także swoją niemiecką nazwę - AUSCHWITZ. I ta nazwa jest znana w świecie. Niestety! Nie! Nie dlatego, że to nie po polsku. - Niestety, dlatego, że to po Niemiecku. Nie chcę, żeby to było po niemiecku. Żeby to było w języku Goethe'go, Mann'a. Nie chcę by zagłada przychodziła z kraju Haendel'a, Schumann'a, Brahms'a. Nie chcę by pamięć wiązała zło z jakimś narodem. Zło jest wszędzie i zło jest w każdym. Podobnie jak dobro. Różnie mówiono i pisano o AUSCHWITZ. Ja napiszę o AUSCHWITZ - to moja obsesja, by napisać o AUSCHWITZ - ARBEIT MACHT FREI, ORDNUNG, GOTT MIT UNS - to była polityka i to nie polityka nasza, nie polska. Ci którzy mówią, piszą, czy nawet tylko myślą, że obozy koncentracyjne to był polski i Polaków pomysł, kłamią w mowie, kłamią w piśmie, kłamią w myśli. To jest ich polityka i to bardzo niebezpieczna polityka. Oni zabijają. GOTT MIT UNS! O nie! Nie z tymi co zabijają. Zawsze jest z tymi co niosą życie. Jedno pozostaje niezmienione. Ta nazwa - AUSCHWITZ była jest i, mam nadzieję, że będzie dla bardzo wielu synonimem zła. Nazwy są różne. Jedną z nich - "fabryka śmierci"! "Ludzie ludziom zgotowali ten los". W świecie jest wiele miejsc gdzie w imię jakiejś ideologii, w imię czyjejś polityki poświęcono dziesiątki, setki, tysiące, setki tysięcy, miliony istnień ludzkich. Znaleźli się wśród nas tacy co chcieli być "królami naszych sumień". Jednemu było Hitler, drugiemu Stalin! Gdyby uważali na lekcjach w szkole, a może gdyby ich nauczono tych prostych słów polskiego, i litewskiego króla, nie byłoby architektury z drutu kolczastego, nie byłoby muru berlińskiego? Nie byłoby łaźni gdzie z pryszniców zamiast życiodajnej wody, płynął śmiercionośny gaz! Może gdyby? Ja mam pytanie - po co? Umożliwiano, wręcz nakazywano, niszczenie, zgoda, że często koślawych budowli. Po co? Po to by robić miejsce na nową, też koślawą budowlę? Przecież tak niewiele trzeba do szczęścia. Kromka chleba, garstka ryżu, jeden ziemniak i dach nad głową, ze ścianami, jeżeli jest zimno i wieje wiatr. Możemy prawie wszystko. Możemy wybierać własny los. Możemy jechać do Ameryki, do Australii. Jeżeli nas tam wpuszczą. Możemy wybierać tych co rządzą. Ale ci wybierani jakże często uzurpują sobie prawo wiedzy - co dla nas dobre? A tak naprawdę to nie wiedzą. Przeczuwają jedynie i to nie zawsze prawdziwie. Ale zawsze obiecują wszystko, co najlepsze, obiecują nam. Tylko po to, by być wybranym. Tym, który wie lepiej. Tym, który stanowi prawo, które my powinniśmy przestrzegać. Birkenau to dla mnie najdziwniejszy kościół świata. Filary z resztek kominów pieców barakowych, a nawy z drutu kolczastego, a sklepienie z nieba i chmur, posadzka z trawy, i z ciszy. A ołtarz na kolejowej rampie, skąd setki tysięcy ludzi ruszały w swą ostatnią drogę. Ołtarz przemienienia. Dzisiaj setki tysięcy ludzi stworzyło ten kościół zjednoczyło się wokół prostego "nie zabijaj". Byłem wśród nich. Jestem z tego dumny. "Kto ocala jedno życie, ocala cały świat". Ile światów ocalono. Ilu było takich, którzy nie przeżyli bo uwierzyli w krótkie - "nie zabijaj"? Ocalali świat! I nie przeżyli. Sprzeciwili się rozkazowi. Za nich i o nich jest to nasze wspólne myślenie. Dla nich jest ten kościół, za nich jest ta msza. Wszystko jest za życiem w tym miejscu masowego umierania. Przeciw śmierci! W Jerozolimie rośnie podobno las gdzie Ci co przeżyli, ocalając świat, sadzą drzewa. Niech te drzewa ostrzegają Czy są mocniejsze słowa od: nie, nie wolno, nie zabijaj. Od słów sprzeciwu wobec rozkazu czyniącego ze mnie zabójcę? Czy jestem dość odważny, by takiego rozkazu nie posłuchać? Czy wykonanie rozkazu jest jakimś usprawiedliwieniem? O jednym muszę zawsze pamiętać! Nie jestem lepszy od Ciebie! A jeśli czuję, że jestem lepszy, to czuję fałszywie. Jeżeli ktoś mówi, że jestem lepszy to kłamie! Nieznaczny ruch trwa między nami aż do momentu, gdy od rampy, czyli od ołtarza padnie słowo wypowiedziane przez człowieka z niedalekich Wadowic. Odbył dziwną pielgrzymkę przez pobliski Kraków, przez bliskie Piekary, przez daleki Rzym. Przez najbliższy, bo własny ból. Do miejsca gdzie być może są prochy jego kolegów z dzieciństwa, z młodości, jego koleżanek z dzieciństwa, z młodości. Gdzie są prochy ludzi, których widział, w klasie szkolnej gdy obrócił głowę. Ma rację Czesław Miłosz, gdy mówi, że historia nas dopadnie. Może nie ma racji? Nie ma, bo historia jest w nas, już nas dopadła, w naszych rodzicach, w naszych dziadach, w naszych dzieciach, w naszych wyborach. W posłuchu dla rozkazu. W poparciu, którego udzielamy lub nie, wybierając lub nie. I co z tego, gdy my nie wybierzemy? Inni wybiorą za nas. Może wybiorą "lepiej"? I będziemy zabijać. Będziemy "lepsi". Będziemy wykonywać rozkaz, każdy rozkaz bo inaczej nas zabiją. GOTT MIT UNS! Do niedawna nie mogliśmy naprawdę wybierać! Przypomina mi się dowcip: Dzwoni telefon w komisji wyborczej: – Towarzyszu jaka frekwencja? – 102 procent – Zgłupieliście! Jak może być 102 procent. – No bo harcerze przez pomyłkę poszli na cmentarz. Śmieszne? Nie? Nie jest! To nie jest śmieszne! To jest bardzo tragiczne!
Sanestis_Hombre Opublikowano 17 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 17 Października 2005 Niestety jest to ciągle aktualny temat - wspólna historia Europy. Trafnie napisałeś o tym zagadnieniu - zapewne umożliwiła Ci to też "specyficzna perspektywa" (napisałeś, że to twoja obsesja). Czy jesteś mieszkańcem Oświęcimia? Mam kilka uwag : - ten początek to cytat z Norwida? jeśli tak to przydałby się cudzysłów (albo kursywa) i nazwisko w nawiasie - przed "co", "bo" czy "gdzie" stawiamy przecinek, bo są to wskaźniki podrzędności. - "Ma rację Czesław Miłosz, gdy mówi, że historia nas dopadnie. Może nie ma racji. Nie ma, bo historia jest w nas, już nas dopadła, w naszych rodzicach, w naszych dziadach, w naszych dzieciach, w naszych wyborach." - ogromny natłok myśli - najpierw teza i od razu antyteza i argumentacja. Może warto przy poglądzie Miłosza postawić pytajnik? Ja osobiście jednak przyznałbym rację poecie, jednak wydaję mnie się, że dostrzegłeś w nieco innej płaszczyźnie jego słowa. Cóż. Każdy ma swój własny pogląd. Brawa za zajęcie głosu w ważnej sprawie! POZDRAWIAM!!!
Małgorzata Bryl Opublikowano 17 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 17 Października 2005 Owszem tragiczne. Dla mnie też upokarzające. Nie zabijaj, widzisz to dla nas okazało się zbyt trudne. Nie będziesz czuł się lepszym od niego? A może on właśnie śmieje się z tego kawału? Jesteście równi dalej? Mimo wszystko ja zrozumiałam, a raczej domyśliłam się, bo czasami trudno mi nadążyć za tokiem Twojego rozumowania. Cenię ten tekst za to, że ja nie umiem o tym i tak pisać.
asher Opublikowano 17 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 17 Października 2005 Mieszkasz w Oswiecimiu, Adam? Sporo juz czytalem na temat rozliczenia z historia tego tragicznego miasta, ale mam tak kupe znajomych i nikt nie mysli w ten sposob. Ale pewnie pisales to na jakis konkurs, bo to bardziej esej niz proza. I dobrze, tylko w obliczy tysiecy tekstow na ten temat, juz lepiej zapomniec. pzdr
adam sosna Opublikowano 17 Października 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Października 2005 ja też mam wielu niezainteresowanych znajomych uważam, że musimy pamiętać po to by nie popełniać ciąge tych samych błędów musimy płakać za tych co już łez nie mają Nie jestem z Oświecimia tylko z Katowic chyba to esej najważniejsze, dla mnie, że to ktoś przeczytał nie pisałem na konkurs to po prostu zapis z pamięci
Don_Cornellos Opublikowano 17 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 17 Października 2005 Kiedy oglądam filmy w których pokazuje się straszne czyny hitlerowców, czy amerykanów w Wietnamie - nigdy nie myślę, do czego byli zdolni hitlerowcy, czy amerykanie - myślę o tym do czego zdolny jest człowiek jako istota. Historia innych narodów jest dla nas Polaków przestrogą, mówi, że w pewnych sprzyjających okolicznościach my również moglibyśmy mordować w taki sam bestialski sposób. Przykładem niech będzie to co zrobiliśmy z Żydami w jednym z naszych miast. Czy myslicie, że miasto to - dziwnym trafem zamieszkiwane było wyłącznie przez złych polaków - z pewnością nie. W tym mieście mieszkały wasze odpowiedniki. A więc poniekąd wy sami. W tamtym czasie zadziałały okoliczności. Ruszył łańcuch przyczynowo - skutkowy, machina zbiorowego szaleństwa. Tak samo może się stać, w każdym miejscu i w każdym czasie. Mordercami możemy być my. A nauka z historii? - Niech nauki nie biorą narody, tylko poszczególne jednostki. Każdy z nas powinien wiedzieć, że nie należy zbyt szybko podążać za ludzką masą. Poddawać się jej hasłom itd. Inny wniosek, to taki, że należy uważnie przypatrywać się temu co ogólnie uważane jest za słuszne. Wątpić! Wątpić! Badać! badać!. Być zbuntowanym wobec swoich.
adam sosna Opublikowano 18 Października 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Października 2005 doszedłem do wniosku... idę dalej Hitler - największa pomyłka demokracji najdłużej funkcjonująca demokracja - Państwo Watykańskie
basik Opublikowano 27 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 27 Października 2005 Dzięki za ten tekst. Bardzo, bardzo dobry. Może ze względu na temat, a może na wrażliwość piszącego...
adam sosna Opublikowano 24 Lutego 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2006 Znowu muszę zadać sobie pytanie Czy jestem wrażliwy? wrażliwy na Temat - tak
Marlett Opublikowano 19 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2007 Adamie ! Przeczytałam. Komentarzem niech będzie mój wiersz. ''na oko-liczność'' nie tylko pistolet i szubienica narzędziem do zabijania piąte odwołujesz upadając nie pozbierasz siebie w milczeniu nie ma odwagi ucieczka przed zniewagą zamyka wszystkie sposoby porozumienia zabijanie trwa
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się