Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Znaliśmy się właściwie na wylot. To tak się chyba w każdym razie mówi..."na wylot". Bo w rzeczywistości ta znajomość była bardzo szczelna. Taka hermetyczna, jak termos. Mi tam się termos dobrze kojarzy. Z zimą...a zimę lubię, wieczorami. Jak nie widać tego całego syfu, brudnego śniegu i żółtych śladów obszczanych miejsc. Ja nawet bardzo lubię zimię. latem się męczę. Wieczne alergie nawiedzają mnie aż do jesieni. Z kolei jesień jest mokra...i brązowa jak gówno. Tak jesień jest gówniana. Za to zima wieczorem i termos...to mi smakuje najbardziej. Chyba jest romantyczna....bo ja się właśnie zimą zakochałam.... zimą... wieczorem... Trwała wtedy całe trzy tygodnie-i zima i miłość...potem miałam alergię nawet na niego. Odbił mi się czkawką. Bolało...Wracałam wieczorem z pracy i marzłam. O niczym nie myślałam, jak tylko, o tym, żeby jak najszybciej znaleźć się w swoim pokoju. Tam zawsze było ciepło. On biegł gdzieś...nie zapomnę jak się wyłożył na ślizgim chodniku. Nie mogłam przestać chichotać. Chyba nawet było mi przykro-ale i tak śmiałam się w niebogłosy. I te jego wielkie, wystraszone oczy. Nawet wstawał pokracznie i gapił się na mnie jak na kosmitę.
-"Pani chyba nie wie, jak boli kiedy się kość ogonowa odbija od lodu?"
Wtedy już choćbym chciała nie przestałabym się śmiać. I nie przestałam.
-No chodź, chodź...i nie kuśtykaj tak.
I tak szliśmy razem. Ja chichotałam, a on kuśtykał. Ale uśmiechał się.
-Chcesz mój numer telefonu? -spytałam, gdy nagle zasugerował, że skręca.
-Nie...ale ja może panią odprowadzę? Wtedy wezmę numer telefonu. Będzie na miejscu...jakoś tak chyba wypada.
I odprowadził...i nawet wszedł na herbatę. I potem codziennie wracaliśmy razem.
I wieczory mi smakowały

Opublikowano

tylko po co ten ''gówniany'' początek? zakończenie w miarę udane, ale wcześniej zgroza - pod względem technicznym jak również emocjonalnym. nie dobrze mi było czytając o tych wszystkich szczynach i kupach. można inaczej. poza tym każda pora roku na swój sposób jest piękna.

i jeszcze ten byk w tytule, proszę napisać do moderatora żeby poprawił, bo źle to wygląda :(
następnym razem chciałbym przeczytać jakiś dłuższy kawałek, bo po takim praktycznie niewiele można rzec.
ogólną ocenę przyznam po przeczytaniu całości.

pozdr.

Opublikowano

wielokropki odrobinę rażą

"Mi tam się termos dobrze kojarzy. " - te mi na początku conajmniej brzydko brzmi o ile nie jest błędem

ślizgim - śliskim

Chyba nawet było mi przykro-ale i tak śmiałam się w niebogłosy - zamiast - wstawiłabym ,
wniebogłosy

ale pomimo to czyta się fajnie, czekam na dalszy ciąg, mam nadzieję, ze będzie bardziej fabularny :)
+ na zachętę

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •  

      Miłość, jako nieludzka ponad miarę ludzkości,
      gdy uświadamia ci, opróżniając aktywne zbiory,
      kosmetyką nieznanych wejść — nie ma już odwrotu.

       

      Kiedy żyły integruje prądotwórczym pierwiastkiem,
      z nie wiadomo jakiego pochodzenia — tak pomyślisz...
      Na nowy początek pozwalając półkom się obudzić.

       

      Że nadal nie wiesz — jest opór: tej coś świadczy
      w zaprogramowany umysł, ciągątą jałowości do piątki,
      aby zrozumieć prawo jazdy bez trzymanki, ostrożnie!

       

      Kontroluj prędkość, której nie liczy się kilometrem,
      bez opłat za światło płacąc więcej niż pieniądz,
      ale z pożytkiem doświadczenia dla innych w podróży.

      [...]

      Powiedz im, aby za prędko nie wybielali z oka Ziemi...

       

      ________________________________________________________

      __________________________________________________________

       

      Spis treści:

      ***Organiczny intranet

      ***Gdy młodziwo staje się siarką do draski atawizmu

      ***Kiedy dyada wraca na swoje miejsce

      ***Gniazdo

      ***Z cieśniny

      ***Jest ich więcej

      ***Jak cię piszą — nie myśl, że tak samo widzą po dziewięciu godzinach lucydności

      ***Praktyczny oniryzm — metonimia

      ***W najprostszy sposób wytłumaczę

      ***Nad morzem w Rockanje

      ***Z wyjścia na wejście

      ***Medycyna niekonwencjonalna od Enkidu — nie tylko na raka

      ***Komplet uświęcony środkami — dzięki wiedzy MTJ

      ***Wasz tajny współpracownik wciąż działa w ukryciu

      ***Korektą rzeczywistości

      ***Jest twoja moczarka kanadyjska

      ***Ren ku haiku — kokoro no me

      ***Chociaż raz

      ***Saola — jedna z siedmiu strażniczek

      ***Jak rozsypane przekaźniki tworzą inny

      ***Zwińcie klocki

      ***Do wszystkich antenatów

      ***Gdy jeden rok śmiertelnika traktujemy jako jeden dzień Boga

      ***Gdzie jest Bóg?

      ***Niezniszczalna łodyga z bezludnej wyspy wskrzesza stary mikrofon

      ***Poza kompendium wiedzy

      ***FCE

      ***Hermafrodytyzm

      ***Każdy ma swoją Victorię!

       

      Z aktywnej molekuły przypominającej kształt krzyża (świeży tekst)

       

      Edytowane przez Nefretete (wyświetl historię edycji)
  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...