Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie wierzyłam w kwiaty
przyszła wiosna
i świat zakwitł

nie wierzyłam w ptaki
bociany wróciły
wijąc gniazdo na szczęście

nie wierzyłam w lato
zapachniało zbożem
i świeżo pieczonym chlebem

nie wierzyłam w przyjaźń
najpiękniejsza była obok
masując nogi po ciężkiej drodze

nie wierzyłam w miłość
przyszła razem z zimą
rozgrzewając zmysły

nie wierzyłam w jutro
a ono rozbiło się na lustrze
zostawiając siłę na przyszłość

nie wierzyłam w siebie
a wiarę mieli inni
nie pozwalając wątpić
..............
teraz mam siłę do wiary

  • 3 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 przykleił mi się Twój wiersz - te papierowe kule są bardzo sugestywne. Działasz na wyobraźnię :)   kosz jest trochę jak cmentarz może nawet jak grzebień - bo coś się w nim chowa, grzebie zanim zdąży stać się słowem    
    • @Berenika97   pustka ma to do siebie, że jest najbardziej chłonnym materiałem świata!!!!!!   fascynuje mnie ta transakcja.   Berenika oddaje "wnętrze”, żeby śmietnik mógł je odzyskac i przestać być pustym przedmiotem.   to czysta ontologia braku - niby nic nie wychodzi, a jednak pokój wyścielony zgniecionymi słowami staje się bezpiecznym białym azylem .     piękna, surowa lekcja o tym, że te wszystkie odrzucone próby nie są odpadem, ale jedynym możliwym budulcem dla Twojego " bałwana myśli”.   paradoksalnie, im więcej kul mija kosz, tym cel jest bliżej.     bardzo bliskie mi to Twoje nocne "dzianie się” niczego.   dziękuję za ten chłód , który grzeje.   szczególnie mnie.   szczególnie teraz.  
    • @monon 1. Pomysł na wiersz - jest. Opowieść o miłości i śmierci w ujęciu mityczno-kulturowym. Jedno staje się tożsame z drugim, co symbolizuje uwodzicielska postać syreny. Śpiew to nie tylko doświadczenie artystyczne, lecz także, a może przede wszystkim, droga pełnej, kompletnej inicjacji w inny wymiar duchowości i w inny sposób "istnienia" we wszechświecie. 2. Zaletą tekstu jest kontrola nad emocjonalnością. 3. Utwór kończy się interesująco - bo śmierć nie jest w nim "końcem" umysłu, ale przejściem na wyższy poziom.   Co bym zmienił: 3. Pozbył się nadmiaru zaimków: mój, twój, itd., a zwłaszcza archaicznie i nienaturalnie brzmiących form skróconych ("twe", "swym"). 4. Przemyślałbym metaforę: "Twe oczy wyrysowały dziurę." - gdzie? Jaką? W czym? -> zalecane doprecyzowanie, domknięcie obrazu. 5.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        "Jak w potok? Jak z potokiem?" -> literówka, której poprawienie jest konieczne, aby fraza miała jakikolwiek sens. 6. -> Pozwól mi zostać (...) - na moje ucho, tak brzmiałoby lepiej, mniej potocznie.   AH
    • @Migrena nie zrozumiałeś mnie, piszę o kategoriach estetycznych.   absolutnie nie mam zamiaru oceniać Cię jako człowieka.   utwór jest wysokiej próby   pisanie zaproponowałam zakończyć nie z braku argumentów, tylko z braku atmosfery do rozmowy    nie utożsamiam Cię z podmiotem lirycznym ani z bohaterami wiersza. w żadnym razie!!!    
    • @Nata_Kruk   Bardzo dziękuję! Tak jakoś mi się zamarzyło! :))) Serdecznie pozdrawiam.  @Natuskaa   Bardzo dziękuję!  O tak, świat mogą odmienić. :)   Serdecznie pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...