hated Opublikowano 29 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Września 2005 spróbuję okryć słońce niezwyciężoną zorzą tchnienia gorejącego drżenia jak strzała przedzierająca się przez mrok rezonansującym płomieniem On- wiatr żaglu w bezwietrzny dzień fala spokoju w sztormową noc wyspa rozkoszy na morzu nienawiści Ona- wyszeptana myśl podczas odwiecznej ciszy oprawiona w wahanie jak w ramkę pomiędzy nimi ściana niewypowiedzianych marzeń On- wychwycił zmyślone światło swojego anioła w malinowej pułapce przeszył przez zamknięte drzwi odnalazł ja wśród odmętów rozśpiewane są usta tych łaknących kochanków ikonami pobłażania i światem kruchych istot własnym lękiem zatraceni płatkiem róży otuleni czy czekają wciąż? na policzkach jej narodzona słona łza umarła na jego spragnionych policzkach słońce zaszło... zaklinam czas, by wieczność im dal...
Ona_Kot Opublikowano 29 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 29 Września 2005 no i kto przez to przebrnie? życzę wytrwałych czytelników pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się