Adam A Opublikowano 23 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Września 2005 Na początku była myśl Taka jeszcze śpiąca Czysta, nieskazitelna Między jawą a snem Ostatecznym błyskiem gwiazdy A pierwszym promieniem słońca... Potem nastąpił ból Moment wyrwania Piękna ze snu-marzenia Lub ciemności z koszmaru... Elementy walki Próba wprowadzenia tęczy W szarość codzienności Dostosowanie do nijakości Lub tryumf indywidualności... Nadanie kształtu Tchnięcie w alfabet Układanie, mieszanie Karuzela barwników Forma... Pieczołowitość zakończenia Piękno oczu niczym matczynych Mimo wielu zmian Spowodowanych czasem i miejscem Radość ze swojej własnej Części siebie... 8.4.2005
Tomasz Pietrzak Opublikowano 23 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 23 Września 2005 lekko przegadane, zwłaszcza I strofa, niepotrzebne duże litery, co do treści jakoś nie zatrzymuje, ale to dopiero debiut, a ja wierzę w debiutantów. pozdrawiam:)
Julia Valentine Opublikowano 24 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2005 niestety nie jestem w stanie dostrzec sensu w tym wierszu; wg mnie jest przegadany; wiele tu niepotrzebnego wymieniania; trzykropki, uważam, że trzeba natychmiast wyciąć; jest to, moim zdaniem, tekst słaby, kompletnie niedopracowany;np: "Elementy walki Próba wprowadzenia tęczy W szarość codzienności Dostosowanie do nijakości Lub tryumf indywidualności..." --> tu np. masz 3 razy pod rząd zakończenie wersu na - ści, co brzmi strasznie ogólnie jestem na nie; nie podba mi się - jest banalny i słaby pozdrawiam serdecznie
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się