62. Maski i duchy
(narracja: Fenicjanka)
1.
Pachniał żelazem,
nie miłością. To znałam
zbyt wiele razy.
2.
Oni piją tak,
jakby wino miało
pamiętać za nich.
3.
Daję im ogień,
bo tylko we śnie mogą
wrócić do domu.
4.
W oparach widzę,
jak z twarzy spadają im
wszystkie maski.
5.
Jego usta drżały,
ale nie dla mnie – dla duchów,
których nie znam.
6.
Znałam ten płacz –
nie prośba, nie skrucha,
tylko pustka.
7.
Mężczyźni we śnie
zawsze mówią do tych, co
już ich nie słyszą.
8.
Odeszłam jak zawsze,
jakby nic nie dotknęło
mojej skóry.
cdn.