drewniane palce Opublikowano 15 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Września 2005 wczesno-jesienny wieczór niesie pod paznokciami śpiew metra zostawiam za sobą kawowo-papierosowy dymnie wzbudzam zaufania wreszcie jest mi dobrze zwisając nad wszystkimpokaż mi architekturę klimatu
Dempsey Papin Opublikowano 15 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2005 Interesujący, ciekawy, skłaniający do (chwilowego)myślenia. Tylko mi ten dym kawowo - papierosowy troszke nie pasuje do calej reszty. Ale ogólnie świetny wiersz.
Arkadiusz Nieśmiertelny Opublikowano 15 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2005 "architerktura"? poza tym to podoba mi się, ciekawy klimat. pozdrawiam /Arek
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 16 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 16 Września 2005 ''zostawiam za sobą kawowo-papierosowy dym'' - to mi się nie podoba, nie chodzi o treść ale zapis. w którymś miejscu można zrobić ciach i wyjdzie elegancki dwuwers. no i architektura wspomniana już przez Arka całkiem niezły wiersz, bliski-przynajmniej dla mnie ze względu na podobne wieczorne zainteresowania pozdr.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się