Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

cztery ściany w popielniczce

dym obrasta powierzchnie
gładkie twarze odbite w obrazach
Salwadora
i kalendarze cofnięte do

wewnątrz

chcę wyleczyć swoje obsesje
gumę do żucia i płaski brzuch
wklęsły
umysł w posmaku wczorajszej nocy

chcę chcę chcę

zasypiać gdy do mnie mówisz

nie zahaczają nas
obcięte paznokcie

nastawiłam się na zmyślone historie
zaprogramowane marzenia
i telefony w środku nocy

ja-wstyd

filozofia znaku równości

wypruwam myśli
sklasyfikowałam je jako
bez-bolesne

-pozwoliłeś pomalować się
lakierem do paznokci-

myśli wyprute
ładnie się do niego przyklejają

a Ty stajesz się cieplejszy
i milszy w dotyku

Ciebie też sklasyfikuję

Opublikowano

Izuś, z tego tekstu pewnie można by ulepić nie jeden wiersz, ale kilka, myślę jednak że w takiej postaci będzie mu ( i mnie ) lepiej. Pobędzie sobie tu w warsztacie, może dojrzeje. Zaglądaj ile chcesz , czekam na propozycje Twoje :)

buziaki/a

Opublikowano

witajcie dziewczyny kochane:)

na Was zawsze można liczyć, dzięki że mnie czytacie
cieszę się że wiersz się przyjął, bałam się że wywoła ogólny chaos

pozdrawiam serdecznie/a

Opublikowano

wersja II niekoniecznie ostatnia :


dialogi niekontrolowane I



cztery ściany w popielniczce

dym obrasta gładkie twarze
w obrazach Salwadora
i kalendarze cofnięte

do wewnątrz

chcę leczyć swoje obsesje
gumę do żucia płaski brzuch i umysł
posmakiem wczorajszej nocy

chcę chcę chcę

zasypiać gdy do mnie mówisz

nie zahaczają nas
obcięte paznokcie

nastawiłam się na zmyślone historie
jak telefony w środku nocy

ja-wstyd

filozofia znaku równości

pruję myśli
sklasyfikowałam je jako
bez-bolesne

-pozwoliłeś pomalować się
lakierem do paznokci-

myśli wyprute
ładnie się do niego przyklejają

a Ty stajesz się cieplejszy
i milszy w dotyku

Ciebie też sklasyfikuję

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Benjamin Artur   Fajne!     A wróbel spojrzał na kota i krzyknął: "Ale wtopa!"   Bo temu wróblowi śnił się ten sam kot, ale w wersji z horroru. :)
    • ~~ Podwórko, na którym Reksio miał swój własny domek, zamieszkiwało także wiele innych stworzeń. Pomiędzy nimi codziennie przechadzał się Romek, karmiąc i doglądając - sypał ptakom zboże. Reksio miał swoją miskę której to pilnował; zbyt wielu tu chętnych, co chciało podkradać jego przecież jedzenie. Takim nie darował goniąc z głośnym szczekaniem. Bały się tu siadać wrony, kruki czy kawki z pobliskiego lasu. Jedna taka usiadła. Lecz Reksio zawczasu rzucił się do ataku na owo ptaszysko. Gonił i szczekał, lecz pomimo wszystko wrona skradła mu kość .. Był to kawał gnata, więc ciężar nie pozwolił wyżej płotu latać .. ~~ I tym to sposobem skrzydełko złamała .. Tutaj się więc historia rozpoczyna cała chwaląca honor Reksia i przymioty jego. ~~ Podjął się wnet czynności lekarza ptasiego, od pomocy tej wronie, co mu kość ukradła. Reksio grzecznie poprosił, by sobie usiadła gdy tymczasem sam poszedł do Romka po leki. . Romek miał zawsze w domu zapasy z apteki na wszelki to wypadek. Tu bez zbędnych gadek dał Reksiowi co trzeba wraz z praktyczną radą; aby podał lekarstwo na uspokojenie. . Ono się okazało w jak najwyższej cenie, bo wrona ze strachu już po prostu mdlała. Bo jako złodziejka, tak sobie myślała, że Reksio zaraz ją tu "na amen" uśmierci. . Reksio zaraz wskazał, by przestała się wiercić a pozwoliła sobie uratować skrzydło. Wtarł w bolące miejsce jakieś smarowidło i usztywnił bandażem. Tak, jak na obrazku. . Od tego to to czasu nie słychać już wrzasku szczekania reksiowego. Bo wnet wszystkie ptaki wiedziały, że ów Reksio, to nie byle jaki szarobury kundelek, jakich wokół wielu. . Jedna z wron wprost krakała - mój Ty przyjacielu .. ~~
    • nóż w wodzie wtedy błyszczał jak gwiazdy Drogi Mlecznej Gosia... .....pamiętasz DKF na placu Teatralnym? i noc była zaczarowna jak ołówek inżyniera Trurla i Klapaucjusza   dwa serduszka biły miarowo gdy nocny tramwaj przekroczył prędkość zmierzchu   jazz jak tornado się wdarł w kawiarniany gwar i było bajecznie !
    • @Benjamin Artur   Mocny wiersz, w którym metafora karcianej gry ("kładę na stole duszę swą")  - to ryzyko emocjonalnego zaangażowania.  A przyznanie się do blefu to  moment słabości. Powtórzenia "nie skryję się , nie ucieknę" budują poczucie nieuchronności, a koniec -  "stawiam wszystko na miłość" -  to odważna deklaracja mimo lęku. Bardzo intrygujący tekst! 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...