Arkadiusz Nieśmiertelny Opublikowano 12 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Września 2005 zakażony liść zasłonił zdjęcie biała świeczka osmoliła różę Cohen płacze nad grobemLeo idź do Niej i zapytaj czy mnie stąd wyciągnie tylko Ona potrafi już wróciłeś? - powiedziała: tak innemu
Taki jeden Sweet Opublikowano 12 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 12 Września 2005 coś mi się skojarzyło z jednym miej znanym tekstem nirvany a co do wiersza pierwsze określenie bym usunął nie wiem za bardzo co ma wnosić końcówka oklepana nie zaskakuje pozdrawiam Sweet
Arkadiusz Nieśmiertelny Opublikowano 12 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Września 2005 Określenie "zakażony" (bo o nie Ci chodziło?) wnosi dużo, bo ma pomóc w prawidłowej interpretacji. Nirvany nie słucham i nie znam tekstów.
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 12 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 12 Września 2005 zakażony liść zasłonił zdjęcie biała świeczka osmoliła różę Cohen płacze nad grobem - tak jakby za dużo tu tych czasowników, gryzą się, no i ''nad grobem''- jeżeli by bez tego spróbować? ''zakażony'' bardzo mi ze szpitalem się kojarzy, burzy tę całą aurę. a jakby tak wymanewrować z tej sytuacji:ciężarny liść przysłonił zdjęcie zapłonęła biała świeca podkreślając różę Cohen płacze [...] końcówka bardzo na tak :) pozdrawiam
Arkadiusz Nieśmiertelny Opublikowano 12 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Września 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Hm... zdaję sobie z pewnej nieudolności, gdyż połączyłem dwa klimaty i jakby dwie historie w tym wierszu... jednak ważniejszy dla mnie jest aspekt "reprezentowany" przez "zakażenie". Bo wbrew pozorm, nie jest to wiersz o grobach, śmierci i miłości. Ale dziękuję za wnikliwe czytanie!
Beata Michalec Opublikowano 12 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 12 Września 2005 Nadzieja, smutek, odmowa i nawet wstawiennictwo Leonarda nie pomogło.... cóż life is brutal Trzymaj się cieplutko...
Regina Misztela Opublikowano 13 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 13 Września 2005 płakać mi się chcę czemu innemu? nie pisz smutnych wierszów , bo blondynki się smucą :( chlip..
Arkadiusz Nieśmiertelny Opublikowano 13 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Września 2005 Hm, blondynko - nie smuć się i nie płacz... to "tylko" wiersz.
stanislawa zak Opublikowano 13 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 13 Września 2005 tak, tylko i tylu wzruszył? no to jest COŚ! pozdrawiam osmoloną różą ona jest biuty! papatki
Julia Valentine Opublikowano 13 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 13 Września 2005 mam wrażenie, że wiersz jest bardzo osobisty, dlatego trudno mi go ocenić; z drugiej strony wytwarza w mojej wyobraźni bardzo określony obraz i sytuację - bardzo mi bliską; pozdrawiam serdecznie
Arkadiusz Nieśmiertelny Opublikowano 13 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Września 2005 Stasiu - może wzruszył dlatego, że napisany jest z serca...Julio - masz rację, że jest to osobisty wiersz, nawet bardzo. Ale jego "intymność" ukryłem nieco zmieniając jego wydźwięk.. Nie wiem czy się cieszyć czy smucić z tego, że sytuacja jest Ci bliska. Chyba wolałbym, żeby tak nie było jednak... dziękuję i pozdrawiam
Gość Opublikowano 15 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2005 mam wrażenie, że wiersz jest bardzo osobisty, dlatego trudno mi go ocenić; z drugiej strony wytwarza w mojej wyobraźni bardzo określony obraz i sytuację - bardzo mi bliską; podpisuje sie pod slowami Juli... Twoje wiersze sa coraz ciekawsze...maja w sobie nuty tajemnicy i osobistosci . To jest cos czego nie ma u innych . To Cie wyroznia . Ale czy tylko to ? reszte juz zatrzymam dla siebie... W kazdym razie chetnie czytac bede . Jak zawsze na tak ... pozdrawiam...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się