Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Stasiu - raz na tydzień? i wytrzymujesz cierpliwie?
Confiteor - masz rację, już zmieniam na "ę"
Beato - dzięki tęsknocie potrafimy docenić wartość człowieka... jeśli coś (ktoś) jest ciągle, to traci w naszych oczach... kto zachwycałby się tęczą, gdyby wiecznie była na niebie?
Izo - ja tego nie wymyśliłem. Życie to wymyśliło, ja to tylko spisałem...
Lucy - cóż, w najbliższym czasie chyba zanosi się na kolejną miniaturę, nie wiem czy będzie to dobre wejście, ale zobaczymy.

Dziękuję za wizyty i komenatrze.
Opublikowano

widze Arkadiuszu ze jak narazie same miniatury . A kiedy jakis dluzszy utworek nastapi ;-)))?

nie no wiersz zrozumialy no i przyznaje ze twoj styl i teraz i w przyszlosci moze sie wyrobic i bedzie ciekawszy . Co nie znaczy ze teraz nie intryguje . Plusika stawiam i mykam jak zwykle.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka     to nie  ma sporu między nami dla mnie surrealizm to dwa stany. 'hiperprecyzyjny ” kojarzony np. z Salvador Dalí. chłodną ostrośc, niemal fotograficzny detal i zamrożenie sceny. ale to tylko część obrazu. surrealizm ma też drugą, mniej " twardą” linię  bardziej organiczną, płynną, bliską halucynacji i procesom naturalnym. tutaj bliżej byłoby do Joan Miró gdzie formy: rozpływają się, tracą kontur, przechodzą jedna w drugą, działają bardziej jak materia niż przedmiot. to co nazywasz " środowiskiem wodnym”, mozna ująć trochę bardziej analitycznie , chociazby jako efekt dyfuzji barwy i rozpuszczenia granic figury, czyli odejścia od stabilnej formy na rzecz procesu. I tu dochodzimy do sedna - Twoja interpretacja nie tyle stoi przeciw surrealizmowi, co: przesuwa akcent z symbolu  na materię i percepcję na sposób istnienia obrazu. a to jest bardzo ciekawe, bo sugeruje, że obraz działa nie jak " lamigłówka symboliczna”  tylko jak zjawisko fizyczne tj. optyczne -   coś co się wydarza, a nie coś, co się odszyfrowuje. gdybym miał to uporządkowac, powiedziałbym tak: klasyczny model surrealizmu: to precyzja + niepokój + symboliczna zagadka to, co opisujesz: płynność + rozpad formy + percepcyjna niepewność i  to drugie można spokojnie czytać jako miękki, organiczny surrealizm, albo wręcz zahaczający o abstrakcję nurt badający ciągłosc materii i światła, Twoje porownanie do rozchodzenia się koloru w wodzie jest szczególnie trafne, bo wprowadza czas i proces, a to właśnie coś, czego w "zamrożonym” surrealizmie czesto brakuje . to tyle się nagadałem. a tak naprawdę to jestem zakochany w impresjonizmie!!!  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @MIROSŁAW C.   Gorące źródła, lód, wodospady, wyschnięta trawa obok błota z gejzerów to bardzo islandzki krajobraz.   Zatrzymały mnie te "lśnienia kałuż" - bardzo nastrojowy, wielowymiarowy tekst.  
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Alicja_Wysocka
    • @Waldemar_Talar_Talar   Wiatr jako pośrednik między żalem a śmiechem i ten szal z liści - piękny obraz! 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...