Sanczo Pe Opublikowano 7 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Września 2005 Zgubiłem parę godzin pod niemych granic spódnicą po drugiej stronie odry rowerzysta ścigał się z czasem południowy - zachód wyznaczał osiwiały komin korony drzew tańczyły pogo w rytm wschodzącego słońca tylko sosny twardo stąpały po ziemi cichy szept pokrzywą stanął w gardle na moment nawet mrówki wciągnęły powietrze I nie było komu zatrzymać czasowej odysei
Roman Bezet Opublikowano 8 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 8 Września 2005 Witam, może w ramach, może nie ;) (znaczy spłaty długu). Dla mnie wiersz jest nierówny, chyba niedopracowany. Początek dziwnie zapisany z przyimkiem wystającym na końcu wersa - potem wiersze układają się w cząstki wypowiedzeniowe; na początku dziwna inwersja ('spódnica' na końcu, oddalona dwoma wyrazami od 'pod' z poprzedniego?) - słowem udziwnienie zbędne. Jest kilka momentów, które zatrzymują uwagę, choćby "mrówki wciągające czas", "rowerzysta, który ściga się z czasem". To, co przeszkadza, to na pewno "cichy szept", a już "stający pokrzywą w gardle" - rozbawia; "czasowa odyseja" - rozumiem ideę, ale - podobnie jak "spódnica" - pojawia się nagle i niespodziewanie; spódnica - skąd? skoro peel jest męski; odyseja - skąd? skoro obrazek jest konkretnie umiejscowiony, nastrojowo malowany; zasada wolnych skojarzeń (nawet aluzji literackich, kulturowych) często nie zdaje egzaminu, a przy takim pomyśle - z pewnością. To jest moje prywatne zdanie, mogę nie mieć racji, starałem się napisać najuczciwiej, jak potrafię. pzdr. b
Sanczo Pe Opublikowano 8 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Września 2005 Do Roman Bezet: Moim autorskim okiem: - "Początek dziwnie zapisany z przyimkiem wystającym na końcu wersa - potem wiersze układają się w cząstki wypowiedzeniowe; na początku dziwna inwersja ('spódnica' na końcu, oddalona dwoma wyrazami od 'pod' z poprzedniego?) - słowem udziwnienie zbędne." "Zgubiłem parę godzin pod" - wers jest bardzo szybki, "zgubiłem" czyli nagle cos utraciłem, tu konkretnie tych parę godzin. Dodatkowo tę szybkość pogłębia inwersja w następnym wersie, ona zwalnia czytelnika, zmusza do myślenia. Przynajmniej taki był zamiar. - ""spódnica" - pojawia się nagle i niespodziewanie; spódnica - skąd? skoro peel jest męski" "niemych granic spódnicą" - stąd, że to jest erotyk a to jest metafora. Byc może będzie prościej podczytać jak przestawi sie szyk: spódnicą niemych granic - choć wątpie. Jak to bywa z metaforami często można sie tylko domyślać na ile jest sie blisko właściwego znaczenia a na ile nie. -"odyseja - skąd?" Warto zauważyć, że 2 pierwsze wersy i 2 ostatnie odstają. Dwa pierwsze to wprowadzenie, dwa ostanie podsumowanie. Słowem to rama całego utworu. Jak się je połączy... "Zgubiłem parę godzin pod niemych granic spódnicą I nie było komu zatrzymać czasowej odysei" Czasowa odyseja = podróż - w całym wierszu przewijają się wyrazy, zwroty związane z czasem jak: Zgubiłem parę godzin;ścigał się z czasem;wschodzącego słońca;na moment;czasowej odysei Erotyzm można przedstawiać na rózne sposoby, u mnie jawi się jako podróż. -"To, co przeszkadza, to na pewno "cichy szept", a już "stający pokrzywą w gardle" - rozbawia" "cichy szept" niczym masło maślane, a może jako tautologizm? "stojący pokrzywą w gardle" nic innego jak animizacja, a znaczenia matafory niestety nie zdradze, musiałbym zinterpretować cały wiersz a tego robić nie wypada. To na tyle. Moim autorskim okiem tak sprawy stoją. Każdy ma swoje oczy: zielone, niebieskie, czarne czy piwne. Dziękuję za to, że Twoje się wypowiedziały. Pozdrawiam.
Roman Bezet Opublikowano 9 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 9 Września 2005 Czy erotyk, czy też nie - ja w każdym razie wypowiedziałem się ;) Wydawało mi się, że nie ma sensu tłumaczyć spraw oczywistych? panu też? To 'tłumaczenie' niczego (dla mnie) nie odkrywa - interpretacja nie jest skomplikowana. Mówimy o sprawach warsztatu, o f u n k c j o n a l n o ś c i zastosowanych środków - ja mam wątpliwości, Pan - jak widać - nie. I na tym trzeba poprzestać ;) pzdr. b
stanislawa zak Opublikowano 10 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 10 Września 2005 wiersz przypomniał mi słynny serial-'Czterej pancerni"i to oni chyba to porno...tworzyli, pozdra.
Sanczo Pe Opublikowano 10 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Września 2005 "wiersz przypomniał mi słynny serial-'Czterej pancerni"i to oni chyba to porno...tworzyli, pozdra." prosze szerzej jesli można
stanislawa zak Opublikowano 11 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 11 Września 2005 nie oglądałeś słynnych pancernych? walki nad Odrą, odpoczynek w sosnach , Gustlik, Haneczka, zakochanie, itd, trudno takie mam skojarzenia, Tylko sosny twardo stąpały po ziemi.- może to ten fragment mną wstrząsnął ojczyznianie!
Sanczo Pe Opublikowano 11 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Września 2005 Głównie miałem na myśli wyraz "porno". A jesli chodzi o "czterech pancernych" to czy da Pani wiarę, że widziałem raz i to nawet nie całość?
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się