Mateusz Kulesza Opublikowano 4 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2005 To było zaprzeczenie. Radość wstrzyknięta w kość. Uśmiech pojawił się na skroniach. Deszcz był słońcem. Kobiety były cieniem. Wszystko toczyło się na niebo. Mężczyźni przynosili kwiaty swoim matkom. Moje dłonie są podobne do ust. Papier pali się z głową. Z celującą oceną. Wszystkie te piękne pamiątki. Zdjęcia. Palą się w uszach. Jedząc kolejną niestrawność. NA ŚWIECIE jest trzynaście KOBIET Każda ma cienie pod oczami. Każda z nich ma uczesane włosy. Moje łzy. Wyłożyły nogi na grzebieniu. Imiona wsadziłem do pudełka po życiu. Minął rok. Dwa Kolejne. Zjadały mnie ćmy. Z oczami człowieka. Nastała jesień. Tajemniczość poszła się jebać. Niebo było czarne. Napiłem się kawy. Z ust wylatywały motyle. Powstała ziemia. I człowiek z twarzą. Z myślą „piękna”. Skojarzenia toczyły się nierówno. Kobiety czekały na tego jednego. Mężczyźni grali w piłkę nożną. W soboty szczęśliwe rodziny chodziły do Mc Donald`s. Nieszczęśliwi zapijali swoje smutki w odrze. I tak Zawsze było pięknie..
natalia Opublikowano 16 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 16 Września 2005 tym razem z lekkim uśmiechem pod koniec :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się