Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

przychodzi małymi krokami
ta której nie chciałam już spotkać

'serce nie sługa'

ktoś powiedział bez jej
radosnych oczu trudno żyć

'zależy komu'

łukowaty pręt
rzadko gościł na jej obliczu
w trakcie naszej przyjaźni
zawsze wykorzystywała
moją naiwność
i zniewolony umysł

nadchodzi odnowiona
ze słodką
'jak za dawnych czasów'
miną kaczątka
waham się

'pożyjemy zobaczymy'

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



heh, cieszę się że jesteś na tak. co do nastroju, to starałam się w miare nietypowo pisać o tej przyjaciółce czyli miłości, ponieważ wiem, że to temat przegadany

pozdrawiam serdecznie Espena Sway :)
Opublikowano

'w trakcie naszej przyjaźni
zawsze wykorzystywała
moją naiwność
i zniewolony umysł'

-'niestety' bardzo prawdziwe spojrzenie na miłość, a raczej na ludzkie podejście do niej- często wynikające ze smutnych doświadczeń; wzięte w cudzysłów porzekadła ciekawie rozdzielają tok wypowiedzi, tytuł pieszczotliwie- przewrotny i pointa, która mówi nam wiele o nas samych, jestem na tak. Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Na liniach czasu   Ciekawa obserwacja! :)  Pozdrawiam. @violetta    Bardzo dziękuję! Pozdrawiam serdecznie. :)
    • Na Mazurach  o nocnej porze, na naszej letniej scenie, księżyc się przegląda w  jeziorze, a gwiazdy mrugają na życzenie.   Na naszej letniej scenie jest naprawdę cudnie, choć odludnie. Gwiazdy mrugają na życzenie, a księżyc  z dnia na dzień chudnie.   Jest naprawdę cudnie, choć odludnie - ciężka praca srebrnego czarownika. On niestety z dnia na dzień chudnie, aż w końcu po prostu znika.   Ciężka praca srebrnego czarownika. Może jest zmęczony wpół drogi i dlatego w końcu znika: w tawernie pewnie je pierogi.   Może jest zmęczony wpół drogi, tak więc nie należy się smucić. W tawernie pewnie je pierogi, jak przytyje to do nas wróci.   Tak więc nie należy się smucić. Znów się będzie przeglądać w jeziorze, jak przytyje i do nas wróci, na Mazurach  o nocnej porze.
    • W gościńcu w Turku gdzie był przez przypadek, pieczeń z indyka zamówił raz Radek. Dostał. Oczom nie wierzy, bo na talerzu leży nie indyk (turkey), lecz turkuć podjadek. # Tak więc drodzy turczanie, pojawia się pytanie: Czy turkuć indyka zjadł i na talerzu padł, czy sam stanowił danie. # Może w Turku jest taka zasada, że kiedy gość przy stole zasiada, i o ‘turkey’ prosi, kelner mu przynosi nie indyka, a turku-owada.
    • Miodunki o urocznych oczkach, plamiste jak czesane chmury, bladuchne  rzeżuchy łąkowe, kwitnące pokrzywy przed murem. Możemy z obsydianu czasu wychylić nad najstarszą z sioła oliwkę i balsamy wetrzeć, poruszyć do lotu rękoma. Sztaludze dać zetrzeć się w farbę i umrze z nas cząstki połowa. Ktoś inne odtworzy znów związki, by uśmierzać ból, jeśli zdoła.      
    • @LessLove Uroczy wiersz. Pasuje mi do jakiejś melodii, tylko do końca nie wiem jakiej. Pozdrawiam serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...