Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

fajne dwa pierwsze wersy :) trzeci jakos nie bardzo. jesli mial byc efekt zatrzymania, jakby powiedziane polglosem "ostygla krew", to zaznacz to jakims myslnikiem dajmy na to:

gołębiu w chmurach
łapiesz mnie ostrymi pazurami !
-- ostygła krew

ciekawa rzecz chociaz nie wiem co chcesz tym wyrazic. powodzenia
pietrek

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Jak na pierwsze haiku, zdaje się, że całkiem nieźle.
Staraj się jednak wystrzegać metafor,
tzn. haiku powinno opisywać coś namacalnego,
jakiś obraz, lub chwilę, widzianą jakby oczami dziecka.
Metafory, w nim ukryte, bo haiku często można rozumieć
poprzez kilka różnych skojarzeń jednocześnie, metafory
mogą być, ale dodatkowo.

W sumie nie jestem znawcą haiku, raczej miłośniczką :]
posłuchaj tygryska, to on mnie zaraził hajkami,
może i Ciebie mu się uda zachęcić. :o)

Pozdrawiam serdecznie
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


w/g mnie za dużo tekstu. umawialiśmy się, że 17 sylab, lub mniej. poza tym gołębie, to grochojady, a nie jakieś drapieżniki. osrać potrafią, ale żeby zaraz krew? nie, co to, to nie.

lef-gołębiew-ski
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


w/g mnie za dużo tekstu. umawialiśmy się, że 17 sylab, lub mniej. poza tym gołębie, to grochojady, a nie jakieś drapieżniki. osrać potrafią, ale żeby zaraz krew? nie, co to, to nie.

lef-gołębiew-ski
no co ty, mają pazury i drapią to jasne, że drapieżniki...
;)
pzdr

...a to u góry to nie haiku.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


w/g mnie za dużo tekstu. umawialiśmy się, że 17 sylab, lub mniej. poza tym gołębie, to grochojady, a nie jakieś drapieżniki. osrać potrafią, ale żeby zaraz krew? nie, co to, to nie.

lef-gołębiew-ski
no co ty, mają pazury i drapią to jasne, że drapieżniki...
;)
pzdr

...a to u góry to nie haiku.
drapiom Pietrze, drapiom... dachufki i ślepia kamiennym Mickiewiczom... i srajom na takie niehaiku, jak pana Paska, tzn. pani Paski, aaa cholera, już mi się fszystko pofajtauo.

Lef-popapral-ski

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @KOBIETA Pomysłów mam wiele, więcej niż kości w ciele.   "Mówimy szeptem krwi łagodnej słuchając w sobie: niech w nas płynie, niech niesie - światło jak w roślinie prześwietli serc planety małe i obudzimy się słuchając szelestu chmur i grania wody."  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Simon Tracy    No tak, powoli się przyzwyczajam. :) Pozdrawiam. :) 
    • @Łukasz Jurczyk   Ten fragment poematu to niezwykle gęsty, surowy opis bitwy nad rzeką Granik (334 r. p.n.e.), pierwszej wielkiej wygranej Aleksandra Wielkiego. Nie budujesz pomnika „wielkiemu wodzowi”, lecz rozliczasz się z brutalnością wojny i tragizmem greckich losów. Świetny jest ten kontrast dwóch narratorów. Pierwszy czuje się zdradzony przez uciekających Persów i ścigany przez rodaków. Dla niego Aleksander nie jest bogiem, tylko „rzeźnikiem z Macedonii”. Drugi - macedoński gwardzista, profesjonalny ale został okaleczony psychicznie. Aleksander nie tyle prowadzi bitwę, co składa swoich (i cudzych) ludzi w ofierze własnej ambicji. Motyw bratobójstwa - To najmroczniejsza część. Historycznie Aleksander po bitwie nad Granikiem kazał wybić greckich najemników służących u Persów, uznając ich za zdrajców sprawy ogólnogreckiej. „Brat zabija brata - oto nasza Hellada” - to gorzki komentarz do jedności greckiej, która została zbudowana na krwi i nienawiści, a nie na braterstwie. Zakończenie jest przejmujące. Sugeruje, że trauma wojenna jest wieczna. Dla weterana to, co wydarzyło się „dawno”, wciąż dzieje się „dzisiaj rano”. Wspominasz Memnona z Rodos - dowódcy Greków u boku Persów, który miał plan pokonania Aleksandra. Nie pozwolono mu go zrealizować , czy „krzyk do wiatru” to symbol bezsilności rozumu? Super!  
    • @[email protected] To prawda, czas zwolnić, krew mi, dziś z nosa poleciała...
    • @hollow man   chyba, że tam pracuje:) chociaż może wtedy nawet trudniej, udowodnić;) pozdrawiam:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...