Marek Hipnotyzer Opublikowano 9 Sierpnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Sierpnia 2005 zwierzęcym oddechem nie fałszywym szeptem co w oślizgłą słodycz ostrze swe zamienia i przebije cię od środka urodzisz je potem bezwiednie dla tablic kamiennych bez znaczenia wypełniam twe uszy w pierwotnym zwarciu z siarczaną pewnością rogatego grzechu z diabelskim uśmiechem owiniętym potem wypełnionym so- kiem szybkiego spe- łnienia potem trwa w nieskończoność rozkosz stalaktytu jest długi niezmierzony w tej wilgotnej jaskini umiera z pragnienia wytyczonym torem idąc do spełnienia pomiędzy morem a a- morem
Anastazja.P Opublikowano 11 Sierpnia 2005 Zgłoś Opublikowano 11 Sierpnia 2005 heh! mor, mor :) - kobieta, też ssak ! :) ciekawie ukryta prowokacja, technicznie nie oceniam Pozdrawiam. Anape.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się