Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Bajka dla (nie)kulturalnego społeczeństwa... (pełen tytuł w wierszu)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Bajka dla (nie)kulturalnego społeczeństwa
o Warszawie, Chopinie, związkach i co z tego wynikło

wierszem
przez barda wpółczesnego spisana




Siedzą wszyscy? To zaczynam!
Losy mistrza ujawnione!
Więc: przyczynkiem jest dziewczyna,
a dokładniej - wszystkie one.

Pierwszą siostra jest, Ludwika,
która Frycka za nos wodzi.
Pokazuje, czym muzyka
może być, choć są tak młodzi...

Szybko pojął jej nauki.
Znów się nudzi, biedaczyna,
więc do fortepianu sztuki
go zachęca C. Justyna.

Kiedy osiem miał już latek
o kobietach myślał głównie;
tańce dwa usłyszał światek:
dał je M. Teodorównie

Już domyśla się, co miłe.
Nowa miłość rozpalona,
nuty płyną znów zawiłe:
to Joanna, wodza żona...

Pojął w końcu - na ludowo
trzeba zwodzić, urzec lipą,
wierzbą, nutą bursztynową:
"Dedykuję Pani Du Pont"

Zdrowie swe podleczyć musi
w Reinerz z siostrą. Woli sławę,
a w stolicy dam rój kusi -
powracają do Warszawy.

Dziewiętnaście lat na karku!
Już hormonów w nim gwarancja -
czas miłości, jak w zegarku.
Jest i miłość - G. Konstancja.

Tak dryfuje Frycek młody
pośród dam archipelagu,
większej szuka wciąż urody
W końcu znalazł - Marie d'Agoult

Nie trwa długo ta sielanka,
dusza w nim wre amatora
wdzięków. O! Jest paryżanka!
pseudo: Sand George - D. Aurora

Znów tragedia nowa rośnie!
"Słabowity to chłopina,
niech nie bredzi o miłości!"
- mówi Marii W. rodzina

Już się kończą smutne dzieje
mistrza, co nam kraj rozsławił.
Do Jane S. się jeszcze śmieje,
jeszcze ją koncertem bawi,

lecz już dni są policzone.
Nie miał szczęścia F. w miłości.
Morał: Każdy, kto ma żonę,
niech się na nią już nie złości,

niech doceni, co mu w darze
los podesłał! (Myśl poety:
Czytelnicy i pisarze!
Nasze chwalmy dziś kobiety!)


24 marca 2005

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Są wiersze ubrane w całkiem ładne słowa a słowa te szumią i dźwięczą i grają lecz żadnej tam treści odszukać nie sposób  nijak się te wiersze do poezji mają.   Niektórzy czytają lecz nie wiedzą o tym  że to wiersz jest pusty nie ich przemyślenia  na wypadek wszelki by głupio nie wypaść  podziwiają głośnio mówią o wrażeniach.   I tak to poeci samozwańczy zresztą i inni sztukmistrze skrzydła rozwijają  a ludzie strachliwi wątpiacy w swe zdanie totalnej głupocie w pas się wciąż klaniają   I ciągle zalewa nas chłam I słabizna a wokół godowe tańce i zachwyty niejeden mistrz piora prawdziwy i cichy przez tłum niemyślący zostaje rozbity.   Kiedyś w pewnej bajce o golutkim królu  co go każdy widział a szaty podziwiał znalazło się dziecko bez manier klamliwych  król jest nagi rzekło kłamstwo się skończyło.   Prawdy dziś nam trzeba dziecięcej odwagi by biel bielą nazwać i odróżnić czarne w przeciwnym wypadku bzdury uświęcimy  a prawdziwa wartość zostanie na marne. 
    • @Berenika97   to ja dziękuję:)
    • wrosłam w życie niczym rozległy dąb wrasta w ziemię,    wypełniłam każdą wolną przestrzeń,  by nabrała sensu jak w płucach tlen    wyolbrzymiłam małe rzeczy, aby stały się wielkie,    nabrałam milczenia do ust,  by nie spłoszyć nocy zimnej choć letniej    
    • Znam dość dobrze  okolice o których mowa w wierszu. Piękne okoliczności przyrody. W puencie jest wiatr a tytuł to równie dobrze może być samochód :) Kolega kiedyś takim jeździł. Ciekawe. :)  
    • nie zaczyna się od dotyku tylko od tego, że świat na chwilę nie trafia w siebie jakby ktoś źle złożył rzeczywistość i zostawił szew na powiet rzu ty przychodzisz nie jako osoba tylko jako gęste przesunięcie grawitacji i  wszystko, co było spokojne zaczyna się  spóźniać do własnych kształtów miłość nie ma tu cienia ma podskórny uskok tektoniczny w którym nasze linie papilarne ścierają się na ostry pył zanim zdążymy zacisnąć pięść miłość nie ma tu serca ma pulsowanie w miejscach, których nie da się wskazać palcem bo palec też już nie jest pewny, gdzie kończy się ciało stoimy naprzeciw i między nami nie ma przestrzeni jest napięcie, które udaje oddech każde spojrzenie to błąd w systemie świata każde milczenie robi się ciemniejsze niż słowa bo wszystko, co ważne, dzieje się wcześniej niż język drżenie nie jest ruchem to moment, w którym rzeczywistość orientuje się że mogłaby być inna i wtedy twoja obecność przechodzi przeze mnie jak prąd, który nie pyta o drogę tylko wybiera najkrótsze spięcie między dwoma istnieniami nie wiemy, czy to miłość czy tylko eksperyment wszechświata który sprawdza czy dwa ciała mogą pamiętać jedno światło i właśnie wtedy gdy świat ma jeszcze chwilę wahania zanim nazwie nas czymkolwiek drżenie nie ustępuje tylko zapada się głębiej jakby rzeczywistość zaczęła tracić pewność czy kiedykolwiek była całością i od tej chwili oddech już nie należy do nas tylko do tego co między nami            
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...