Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

O życiu lubię myśleć jak o symfonii

Granej przez orkiestrę tak wielką, że nie sposób zliczyć

Ani smyczków, ani klawiszy, czy instrumentów dętych,

I choć więcej niż jeden dyrygent nieustannie macha batutą

Dźwięki płyną tak czyste i harmonijne,

Że nie dopatrzysz się fałszu.

 

Niestety i ten istnieje,

Choć w tak wielkim tłumie cieżko go dosłyszeć,

 

A odnaleźć go można dopiero wtedy

jak zmieni ton całej grupy

Nieustannie uderzając w nieprawidłową nutę,

dyrygenta ma za nic i swój utwór gra,

Gdy ten probuje zestroić,

zsynchronizować uparty dźwięk z resztą,

 

Co wtedy?

Lepiej zagłuszyć, wyciąć, zatopić w innym dźwięku?

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...