Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Strach wiódł przez las.

Mimo to wszedłem doń.

Smutny był, bo sam.

Podałem mu dłoń.

 

Lęk objął mnie wpół.

Nie mogłem oddychać.

Zabrakło mi tchu.

 

W szczerym polu

duch opuścił mnie.

Szedłem koło bzu.

Za mną został

tylko śpiew.

 

— W polach śpiewał wiatr.

Jestem jak twój duch.

Jestem jak twój duch.

 

Mogę z drogi cię zwieść.

Do domu nie wrócisz.

Ze mną zaprzyjaźnij się.

 

Szedłem dalej prosto,

a przede mną widnokrąg.

Tam, gdzie pagór

z niebem styka się.

 

— Dalej przejść nie możesz.

Noc już bliska.

 

Rankiem drogę ci otworzę.

Wejdziesz w ścieżki dwie.

Jedna z nich właściwa.

W dobrą musisz wejść.

 

Szedłem tak ze strachem,

pewnie ze dwie wiorsty hen,

drogą pełną pereł bzu.

 

A za mną skradała się cicho.

 

Jak cień — śmierć.

 

— W polach śpiewał wiatr.

Jestem jak twój strach.

Jestem jak twój strach.

Edytowane przez Benjamin Artur (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Benjamin Artur

 

Bardzo klimatyczny utwór, w którym czuć nutę balladowej grozy. Świetny zabieg z personifikacją Strachu i Wiatru - nadaje to wędrówce wymiar egzystencjalny, niemal rytualny. Motywy bzu, szczerego pola i „wiorst” budują gęsty, baśniowo-ludowy nastrój. Końcówka ze skradającą się śmiercią zostawia  poczucie niepokoju. Bardzo podoba mi się - zwłaszcza atmosfera wiersza. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...