Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Minuta opóźnienia –
Luiza wylicza precyzyjnie.
Na półpiętrze
znów mijają się przypadkiem.


Dziś "dzień dobry" trwa o sekundę dłużej.
Wystarcza, by zauważyć,
że jego oczy mają ten sam odcień rezygnacji,
którą ona każdego ranka zmywa z własnej twarzy.


Jej "dzień dobry" wisi jeszcze w powietrzu.
Cisza - oboje sprawdzają,
kto pierwszy odwróci wzrok.


Dziewczyna spuszcza oczy,

patrzy na wytarte lastryko schodów,
słowa wymykają się, zanim zdąży je cofnąć.

- Jutro mnie nie będzie -
kot nie znosi samotności,
wziąłbyś go?


Płytki wdech.

Mateusz się uśmiecha, kiwa głową.
Cisza na klatce schodowej brzmi dziś inaczej.


Luiza powierza mu Leona.


 

Opublikowano

@Berenika97 W jednym z kryminałów, które czytałem, był właśnie kot leon. Tylko tytułu sobie już nie przypomnę. Takie miłe "dzień dobry" potrafi wywołać uśmiech na twarzy. Nieraz zapominamy o tym. Choć tu "dzień dobry" trwa dłużej, jakby było oskarżeniem. No i ta zła atmosfera - Twój charakterystyczny styl. Czyta się dobrze. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...