ma pet Opublikowano 17 Lipca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Lipca 2005 Chodziliśmy wokół tego drzewa jak byśmy właśnie spadli z nieba. Szukając czegoś co nie widoczne, W mgle w której wszędzie jest daleko. Zawsze znikałaś Szybciej niż cię doganiałem Ty również znikałeś, Szybciej niż cię mogłam dojrzeć. Unosiliśmy się i opadaliśmy, Zawsze tak okrutnie dokładnie, co do sekundy się mijając. Ze łzami na ziemie co raz lądując Aż w końcu się dotknęliśmy. W tej jednej chwili. I rozwiał nas wiatr, jak liście. Poczułem wtedy jak byłaś blisko, i jak daleko jesteś teraz, wirując razem, Wokół tego drzewa, W głuchym tańcu, W spojrzeniach.
Martinusiaaa Opublikowano 19 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 19 Lipca 2005 hmmm......nie jest to dobra forma i w ogóle należałoby popracowac nad tym wierszydełkiem ale urzekł mnie sam pomysł z tymi liśćmi wirującymi....wokół drzewa,rozwiewanymi przez wiatr...to bardzo dobre porównanie z ludzką bliskością uczuciem.....:) pozdrawiam!
Gość Opublikowano 19 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 19 Lipca 2005 ja jestem na tak . male zmianki i juz gotowe .
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się