Gdy milknie świat za szybą o zmroku,
a gwiazdy gasną w srebrzystej dali,
człowiek zostaje sam przy swoim kroku,
z tym, co utracił i czego nie ocalił.
Wśród pustych ulic, pośród cichych bram,
niosę wspomnienia ukryte głęboko,
bo każdy z nas ma swój samotny plan,
którego strzeże przed ludzkim wzrokiem.
Nie pytam losu, dlaczego tak jest,
nie szukam winy w dawnych zdarzeniach,
bo nawet kamień, co leży pośród miejsc,
nosi historię w swoich milczeniach.
I może kiedyś, gdy przyjdzie ten czas,
gdy inny wiatr powieje nad drogą,
spojrzę spokojnie na dawny świat,
wiedząc, że chwile odejść nie mogą.
Bo wszystko, co było, zostawia swój ślad,
jak ciepły dotyk ukryty w pamięci,
i choć się zmienia powoli nasz świat,
to coś w człowieku na zawsze się święci.