Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Konrad Koper

Konrad Koper

Prawda podniosła przyłbicę. Fikcja śmiało patrzy, mierzy, ale nie zadaje ciosu.

Unosi się pył. Na koniach pędzą: zło, łaska, nienawiść, miłość…

Zło uderza mieczem. Łaska robi unik, chwieje się. Traci tarczę. Przeciwnik zadaje raniący cios. Jednak rana zabliźnia się…

Nienawiść trąca miłość. Druga pochyla się i spada z konia. Po chwili powstaje…

Przez kwadrans trwała zawierucha. Potem rycerze rozjechali się.

Fikcja pokłoniła się prawdzie.

 

Konrad Koper

Konrad Koper

Prawda podniosła przyłbicę. Fikcja śmiało patrzy, mierzy, ale nie zadaje ciosu.

Unosi się pył. Na koniach pędzą: zło, łaska, nienawiść, miłość…

Zło uderza mieczem. Łaska robi unik, chwieje się. Traci tarczę. Przeciwnik zadaje raniący cios.     Jednak rana zabliźnia się…

Nienawiść trąca miłość. Druga pochyla się i spada z konia. Po chwili powstaje…

Przez kwadrans trwała zawierucha. Potem rycerze rozjechali się.

Fikcja pokłoniła się prawdzie.

 

×
×
  • Dodaj nową pozycję...