Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mówią, że trafiłam na Marsa.
Czy naprawdę jestem inna?
Dlaczego właśnie tutaj wylądowałam,
skoro nigdy nie prosiłam
o tę podróż przez kosmos?

 

Jej drobne dłonie,
delikatne jak skrzydła motyla,
obejmowały moją szyję
z całą siłą,
jakby bały się mnie utracić.
Od tamtej chwili
żaden dotyk nie był już tak ciepły.

 

 

Przybyłam kiedyś
do zakazanego miasta.
Już po pierwszym spojrzeniu
usłyszałam:

 

„Idzie mały stworek.
Czego ona tutaj szuka?”

 

Wypędził mnie
sprzedawca lodów,
bo byłam brudna,
miałam podarte ubranie,
rozczochrane włosy
i rzekomo odstraszałam klientów.

 

Porzuciłam rezydencję z basenem,
życie pełne wygód,
stoły uginające się od jedzenia
i srebrnego Jaguara.
Uklękłam przed małym człowiekiem,
bo właśnie tam
odnalazłam wartość,
której nie można kupić.

 

Autor wiersza 
Damian Moszek.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Stary_Kredens   Bardzo dziękuję!    To prawda - choć tyle już o tym napisano, to wzruszenie wraca za każdym razem na nowo, jakby czas nie miał tu żadnego znaczenia. Pozdrawiam serdecznie. @Leszczym   Dziękuję, że tyle o niej napisałeś - to jest dokładnie ten rodzaj obrazu, którego nie da się znaleźć w żadnym archiwum.  Twoja babcia brzmi jak ktoś naprawdę żywy - z honorem, ale i z fantazją, z wymaganiami, którym mało kto mógł sprostać. To chyba bardzo trudne - dorastać obok kogoś, kto mierzy ludzi miarą wojny, kiedy dookoła jest już pokój. Cieszę się, że mogłam choć trochę dotknąć tej historii.   Co do samego Powstania - to pytanie, które historycy do dziś toczą bez jednoznacznej odpowiedzi- decyzja o wybuchu, moment, rachuby polityczne wobec Zachodu , itp. – to wszystko można analizować na chłodno. Ale masz rację, że to nie umniejsza czystości intencji tych, którzy poszli walczyć. Można uznawać decyzję dowództwa za błąd,   (jesteśmy  mądrzy po faktach)  a jednocześnie oddawać cześć ludziom, którzy zapłacili za nią najwyższą cenę. Bo to jest w tym wszystkim najważniejsze.   Pozdrawiam. 
    • @Berenika97 Znalazłaś osobę, świetnie. Ale ona ta moja babcia nigdy nie przestawała być bohaterką, powstańczynią, bywała trudna, niezrozumiała, od śmigła, bywała fantastką, snuła przedziwne i fantazyjne plany, a czasem dziwne kombinacje, a my, młodsi dużo i inaczej doświadczeni w całej rodzinie przez długie, bardzo długie lata nie potrafiliśmy jej zrozumieć. Miała też kłopot z miłością. Ona oczekiwała klasy, fasonu, poziomu, honoru i tych wszystkich okołowojskowych i powstańczych cech, której napotykani mężczyźni nie mieli po prostu w sobie ani grosza. Trudny temat. Jako że dzisiaj już drugi sierpnia, uważam tych ludzi za najprawdziwszych bohaterów, którzy w komunie dodatkowo byli mega prześladowani, ale skłaniam się ku tezie, że powstanie warszawskie nie było konieczne i niezbyt dobrze zaplanowane i podpuszczone zachodnio. Co nie zmienia, że ich działania i intencje uważam za czyste i rozumiem je w 100 %. 
    • @Marek.zak1   Właściwie, to bardziej zainteresowałam się planami Niemców wobec Krakowa i Warszawy po przeczytaniu Twojej książki. :)  O Warszawie wiedziałam, ale o planach wobec Krakowa już nie bardzo!  Serdecznie dziękuję za  ciepłe słowa. Pozdrawiam równie serdecznie.
    • drzwi młodości - cóż że zamknięto gdy ona z serca nie chce wyjść w czułości przecież jest przepiękna potrafi śnić i jeszcze ckni :)))  
    • @Gosława Tekst wiersza o niebo lepszy od tekstu piosenki, zdarza się tak tutaj czasem :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...