Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mówią, że trafiłam na Marsa.
Czy naprawdę jestem inna?
Dlaczego właśnie tutaj wylądowałam,
skoro nigdy nie prosiłam
o tę podróż przez kosmos?

 

Jej drobne dłonie,
delikatne jak skrzydła motyla,
obejmowały moją szyję
z całą siłą,
jakby bały się mnie utracić.
Od tamtej chwili
żaden dotyk nie był już tak ciepły.

 

 

Przybyłam kiedyś
do zakazanego miasta.
Już po pierwszym spojrzeniu
usłyszałam:

 

„Idzie mały stworek.
Czego ona tutaj szuka?”

 

Wypędził mnie
sprzedawca lodów,
bo byłam brudna,
miałam podarte ubranie,
rozczochrane włosy
i rzekomo odstraszałam klientów.

 

Porzuciłam rezydencję z basenem,
życie pełne wygód,
stoły uginające się od jedzenia
i srebrnego Jaguara.
Uklękłam przed małym człowiekiem,
bo właśnie tam
odnalazłam wartość,
której nie można kupić.

 

Autor wiersza 
Damian Moszek.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...