Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wiatr uczył mnie

że burza zaczyna się w ciele.

Krzyk nie zawsze ma dźwięk.

Czasem to westchnienie.

 

Nazywał się winą.

Wstydem.

Był nocą

gdy fale wchodziły

mi pod skórę.

 

Latami płynęłam

z zamkniętymi oczami.

Wieczność.

Szum.

Skały w środku

prosiły o dotyk.

 

Aż przestałam płynąć.

Położyłam się na dnie.

I usłyszałam.

Ciszę.

Tak głośną,

że pierwszy raz

poczułam siebie.

 

W tej ciszy-

dłoń.

Nie pyta.

Nie żąda.

Tylko prowadzi.

 

I szepcze:

już bezpiecznie.

Już po sztormie.

Możesz oddychać.

 

Wiem.

Sztorm nie wróci.

Bo to ja teraz

poruszam wodą.

Opublikowano (edytowane)

@Charismafilos " Na dnie nie ma już masek. Nie ma kogo udawać. Jest tylko prawda. I od niej zaczyna się uzdrowienie[ C. Jung]. 

Dziękuję za komentarz;) 

 

 

 

 

@Waldemar_Talar_Talar to piękny moment dla każdego, kto potrzebuje pomocy. Taka dloń to obecność  bez presji i bez warunków. 

Dziękuję Waldemarze, pozdrawiam z morskich klimatów ;) 

 

 

 

 

 

@LessLove  przyszła mi do głowy parafraza " Traktatu Poetyckiego " Cz. Milosza:

Byłem ocalony. Wiedziałem. Cena byl wysoka .

 

Dziękuję 

 

Edytowane przez wiedźma (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...