Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ari

Inspiracje Comą- 100 tysięcy jednakowych miast
***
Leśne pragnienie
przemierzyło uściskami liści
przestrzeń rozciągniętą szumem
za nic mając
wieczne niespotkanie dwóch skrajów boru

Korzeniami zatopieni
nie zatańczymy podniebnego walca
wiatr rozwiewa tęczowe listy

Mimo Wiśniowo-Wierzbowego dystansu
kwitniemy promieniście
daleko od siebie bliscy nadzieją

Czas zielonooki
chadza kocimi ścieżkami
beztrosko – jak Ty

Opublikowano

I jak tu poprawiać teksty, jeśli piszecie mi że się podobają i nic więcej :P
Nie,nie, o innej poetce, nie o Kocicy :)

Pozdrawiam serdecznie
Coolt

P.S. moją xywkę czyta się jako kult, a odmienia Coolcie [fonetycznie:kulcie]. To tak na marginesie ;)

Opublikowano

psychologii mówisz? :) A to ciekawe... sam startuje na ten kierunek na UWr.
Tak czy inaczej cieszę się że 'wpadasz' do moich tekstów i je komentujesz :)

Pozdrawiam serdecznie
Coolt

Opublikowano

staram się pomóc, skrócić , zebyś nie myślał ze lekceważę

pocięta szumem dwóch skrajów boru
przestrzeń
pragnie uścisku liści

leśni-korzeniami zatopieni
nie zatańczą podniebnego walca
tęczowe listy rozwiewa wiatr

(trzecia bez zmian)

czas zielonooki
kocimi ścieżkami
beztrosko chadza- jak ty

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @andrew   Najbardziej porusza mnie to "On czeka, czeka cierpliwie". Nie goni, nie wyrzuca, nie karze za tę naszą instrumentalność. Po prostu czeka. I to "wie, że syn marnotrawny wróci" - jest w tym nadzieja, ale też smutek. Bo to znaczy, że musimy najpierw się zgubić, upaść, stracić wszystko, żeby przypomnieć sobie o Nim.
    • @Magdalena Dziękuję, również pozdrawiam. @Gosława Chyba się feminizuję ;)
    • @ernest.guzik   Ten wiersz ma w sobie zwięzłość i smutek. "Barwiony był tęsknieniem" - piękne. Próbujesz zatrzymać sen, nadać mu materialność, ale poranek brutalnie sprowadza na ziemię. Mżawka, śniadanie, mięta - prozaiczność, która rozgania piękno. Bardzo mi się podoba. 
    • @Berenika97 Dzięki, Bereniko. To trochę eksperyment był - taki patchwork z różnych fragmentów. Ale powiedziałaś o czymś, co mnie dręczy na różnych poziomach, a co można sprowadzić do apelu o ograniczenie pseudometafizyki i móżdżenia.
    • @petros   Ten wiersz jest jak wyznanie, które czyta się jak duchową autobiografię. Rozpoznaję w tym każdą fazę przebudzenia.  "Byłem jak wosk w ulu" - ta metafora jest genialna. Ciepły od cudzych oddechów, wpasowany w system, funkcjonujący, ale martwy. I to straszne odkrycie- "można oddychać i nie żyć, można mówić i nie spotykać". Porusza mnie ten moment przełomu - pusty kubek, czyjś brak. Czasem to właśnie takie drobne, ciche rzeczy budzą nas z letargu. Nie wielkie dramaty, tylko cicha absencja kogoś, kto powinien być. A potem ten ogień. Nie jako kara, tylko jako "gorąca dłoń co dotyka zimnego czoła". To topnienie dumnego ja - rozpoznaję w tym klasyczną drogę mistyczną, ale napisaną językiem współczesnym, bez patosu. "Wstydliwie jasno" - jakie to prawdziwe. Bo w tym przebudzeniu jest wstyd, jest ból za wszystkie te lata nieobecności. I ten finał - Bóg nie w abstrakcji, ale "w dłoniach, które zostają". To bardzo ewangeliczne i bardzo ludzkie zarazem. Proszenie o ogień, nie o łatwość - to modlitwa dojrzałego człowieka. Spalać fałsz, żeby komuś było jaśniej. Piękne świadectwo przemiany. I piękny wiersz.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...