Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Za mgłą, gdzie śpiewa srebrny mech,
Leżał Asterion – z utkanych ech.
Tam rzeka niosła gwiezdny pył,
A każdy kamień własny sen wciąż śnił.
Do bram nie wiódł ni trakt, ni szlak —
Tylko odwaga, której nie znał strach.

 

Na straży stały Czarów Trzy:
Tkaczka Świtu, Kruk i Cień bez dni.
Nie miecz otwierał kryształowy próg,
Lecz serce wolne od zachłannych dróg.
Kto niósł w oczach pychę, gniew lub zysk,
Ten słyszał tylko milknący błysk.

 

Pewnego ranka przyszedł młody bard,
Bez złota, z lutnią, lecz bogaty w żar.
Zaśpiewał pieśń, co nie znała kłamstw,
O matki łzie i o przebaczeń świat.
Magia zadrżała niby srebrny liść —
I brama rzekła: „Możesz do nas iść.”

 

Lecz gdy przekroczył zaczarowany próg,
Zobaczył, że krainą nie był gród.
Asterion mieszkał w każdym z tych,
Co zamiast wojny wybierali świt.
To nie czar strzegł najcenniejszych bram —
Lecz dobro, które każdy nosi sam.

 

Więc jeśli kiedyś świat okryje mrok,
Nie szukaj cudów pośród obcych dróg.
Bo największa magia rodzi się co dzień
Tam, gdzie przebaczasz, choć dosięga cień.
A każda ziemia stanie się jak raj,
Gdy człowiek drugiemu otworzy własny kraj.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...