Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Gdy młody jeszcze byłem i składałem pierwsze

wierszyki o miłości jej nośnej naturze,

ceniłem, co w ogrodzie bogate, najświeższe:

jak tulipan, hortensje, krzak pąsowej róży.

Kiedy przyszły dni chłodne, deszcz płatki otrzepał,

bzy, konwalie, jaśminy zapachy zgubiły,

najpiękniej mi z rabaty wyglądał nagietek,

prosty rumian, stokrotka, groch i zwykły łubin.

 

Dziś, gdy trochę pożyłem, już znam ich wymowę,

nie straszne mi powoje czy ostów zagony;

lubię, jak słońce grzeje słoneczników twarze

i wiatr kołysze lekko blade anemony.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...