Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano



siedzimy na balkonie - jest sopot i inne takie
przepalamy lufe żeby czas się dłużył niemiłosiernie
bo nad głową stado słoni pod stopami kafelki
bogowie mrozoodporni - w tle tęczówki statków widm
i nowe szkoty przypite po marynarsku - z błyskiem

     ja-patrzeć-ja-mówić-pisać
     umierać-ja-potem-pływać
     latać-oczyszczać-stopy
     kochać-szydzić-pić-ja
     palić---i-nikt-mnie-nie
     urodzić-już-więcej-pod
     takim niebem

siedzimy na balkonie jest sezon na łez-stern
z dedykacją do lustra przystępujemy a ono nie odbija
to lustro egoisty słychać szept który się
niesie zupełnie jak nie szept tylko śpiew syren
chociaż dziś trochę zawodzą grulem i bez błysku

     zamieniam swoją złamaną nogę
     na dobrą nogę kolegi - polujemy
     potem obaj na kule które bóg nosi
     
jaki jest bóg pytamy tego co nie siedział
z nami na balkonie jest dobry jak wszystko co wam
smakuje więc zbudowaliśmy most z balkonu do morza
ukradliśmy kilka muszelek- wydobyliśmy z nich wszystko
oprócz szumu morza - teraz stygną przy piecu
 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...