Ponieważ Cyklon, ten 19,
nie działał tak, jak powinien
(a może jednak, że działał właśnie),
dentystka tańczy na linie.
Usuwa zębów dziś sto tysięcy
miesięcznie - chciałaby więcej.
Do paszczy puszczy skrycie się wdzięczy,
polanie robi już miejsce.
Karczuje całe połacie lasu,
wyrywa zdrowe korzenie,
nie szczędząc sobie przy tym hałasu,
gdy w trybach na proch je miele.
A przygrywają jej z D-play listy
ci, którym zgiełk jest na rękę.
I chociaż sami w pole nie wyszli,
to chwalą panią zacięcie.
Temperatura rośnie nam co dzień,
burzy się niebo i ziemia,
bezzębna gęba coś tam bełkocze
prawdziwym do zrozumienia.