To bardzo obrazowy i wydaje mi się, że szczery wiersz.
Podoba mi się "czekoladowa duszność" - niby słodko i pięknie, a nie ma czym oddychać.
Z kolei "upudrowano postrzeganie" sprawiło, że się uśmiechnęłam - skojarzenie z makijażem, którym kobiety coś maskują;)))
Co do całości: odbieram to jako moment, kiedy jest niby pięknie, ale zbyt głośno.
Kiedy człowiek jest już wszystkim zmęczony, a jego "szczyty" kończą się pod fotelem, bez siły na żadne uniesienia.
Po przeczytaniu naszła mnie taka myśl, że faktycznie czasem jest tak, że zewnątrz pozornie jest wszystko a w" środku" jest pustka.
Pięknie napisane,
Pozdrawiam