Jeżyna jest ciekawym przykładem: w celu odnowienia, w celu ekspansji... wyrywa się po cichu, niby własnym ciężarem przytłoczona... a tu cyk i jest druga :)
Życie zawodowe to ogólnie dla mnie też zagadka. Aktualnie osiadłam w jednym miejscu i od pół roku nawet ogłoszeń nie przeglądam, co jest w moim przypadku zupełnym nowum.
Również pozdrawiam :)
Zważywszy na to, że jest szerszy teren do przemierzenia, to na pewno w kierunku lubię. Jednak rzadziej uczęszczany to i łatwiej jest potknąć się. No ale..
Również pozdrawiam :)
@LessLove
Bardzo ciekawy zamysł.
Metafora poety jako „ogrodnika ducha”, który zostawia po sobie ukryte skarby i myśli dla przyszłych pokoleń, bardzo daje do myślenia. Szczególnie porusza ta wizja poezji jako „asumptu do odnowy”.
Dobrej nocy :)
na brzegu dłoni
słońce
to na początek
tak niewiele potrzeba
świtanie i morski wiatr
potem
między ciałem a niebem
jest chmura pełna łez
i statek w muszli schowany
samotne kotwice
toną w głębinach