Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
viola arvensis

viola arvensis

Idę po równinie bez sensu, bez celu

deptam własną drogę, nic nie mam w portfelu 

nie mam postanowień, planów, oczekiwań

krok za krokiem stawiam i jestem szczęśliwa.

 

Wokół trawy, kwiaty, Bogu się kłaniają

w górze wdzięczne ptaki, na chwałę śpiewają 

równy, mocny oddech, serce pełne wiary

nic wiecej nie trzeba, w tym świecie wspaniałym.

 

Idę po równinie,  nie zdobywam szczytów 

szczyty noszę w sobie - miłości, zachwytów 

pewne kroki stawiam, życia się nie boję

z losem się nie szarpię, tańczę ze spokojem.

 

Niech się dzieje co chce, skoro Bóg jest ze mną 

światło noszę w sobie, noc rozpalę ciemną

przyniosę pogodę, tam gdzie ciemne chmury

nie pozwolę sobie w całym szukać dziury.

 

Idę po równinie, proste wiersze składam

piszę na kolanie, nie za wiele gadam

milczę i podziwiam, śpiewam Matce Bożej 

nigdzie mi nie spieszno, a ze wszystkim zdążę. 

 

 

* z cyklu "Pisanie na kolanie"

 

 

 

 

viola arvensis

viola arvensis

Idę po równinie bez sensu, bez celu

deptam własną drogę, nic nie mam w portfelu 

nie mam postanowień, planów, oczekiwań

krok za krokiem stawiam i jestem szczęśliwa.

 

Wokół trawy, kwiaty, Bogu się kłaniają

w górze wdzięczne ptaki, na chwałę śpiewają 

równy, mocny oddech, serce pełne wiary

nic wiecej nie trzeba, w tym świecie wspaniałym.

 

Idę po równinie,  nie zdobywam szczytów 

szczyty noszę w sobie - miłości, zachwytów 

pewne kroki stawiam, życia się nie boję

z losem się nie szarpię, tańczę ze spokojem.

 

Niech się dzieje co chce, skoro Bóg jest ze mną 

światło noszę w sobie, noc rozpalę ciemną

przyniosę pogodę, tam gdzie ciemne chmury

nie pozwolę sobie w całym szukać dziury.

 

Idę po równinie, proste wiersze składam

piszę na kolanie, nie za wiele gadam

milczę i podziwiam, śpiewam Matce Bożej 

nigdzie mi nie spieszno, a ze wszystkim zdąrzę. 

 

 

* z cyklu "Pisanie na kolanie"

 

 

 

 



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Pan Wołodymyr wygląda jak mój ulubiony wychowawca ze szkoły podstawowej. Coraz większe podobieństwo wraz ze zmianą w czasie. Trudno więc nie zadać sobie zapytania: z jakiego powodu — mentalność? Pochodzenie? Czy też był komikiem? Mój wychowawca doceniał starania, inwencję, potrafił zobrazować problem, nie skreślał nikogo i motywował. Przez lata nas otwierał jak stos identycznych żołnierskich konserw. Wybrał mój koncept na logo harcówki. Bronił przed pierwszym publicznym ostracyzmem, gdy krzywo powiesiłam gazetkę z samych białych panoram, i za to, że miała przestrzenie jak hale beskidzkie, bo doceniał, że Kotarz kreśliłam z pamięci, a największe, że jeszcze próbowałam pomóc w matematyce Anetce, która i tak potem z nas pierwsza umarła.        
    • @Simon Tracy „Los / Karma jest odpłatą” (działanie prawa przyczyny i skutku).  Inaczej mówiąc, kontrolowanie własnych myśli i czynów, oczywiście w miarę możliwości antidotum na problemy.
    • @Posem

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Jeżeli to odnosi się do "systemu totalitarnego" to znaczy, że chciałbyś uczynić dobrym komunizm, faszyzm, jego odmianę - nazizm, i inne, np. we współczesnej Korei Północnej.  
    • @Leszczym   Superowy opis tego, jak nasz największy talent bywa jednocześnie naszą siłą napędową i najsłabszym punktem, serwując nam pełen pakiet -  od sukcesów po obojętność.    A poza tym - świetna zabawa słowem! Dryg, co nie dygał i ledwo drgał -  brzmi trochę jak łamaniec językowy, a trochę jak wstęp do naprawdę dobrego wiersza. :))) 
    • @Berenika97 faktycznie mieliśmy z LessLove długa dyskusję wczoraj:). Dokładnie to mialam na celu pisząc ten wiersz. Dziękuję bardzo za lajk i komentarz.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...